Marcin Dorociński w historii o ludziach, których system zostawił samych sobie. Ten zapomniany serial wciąż zachwyca widzów
Zdjęcie: (Fot. materiały prasowe)
To jeden z najbardziej niedocenionych polskich seriali, który nie tylko nie boi się poruszać trudnych tematów, ale też robi to z wyjątkowym wyczuciem i wrażliwością. Produkcja opowiada bowiem o pracownikach ośrodka pomocy społecznej, którzy każdego dnia mierzą się z dramatami różnych ludzi, próbując znaleźć równowagę między literą prawa a zwykłą przyzwoitością, a także o podopiecznych placówki, którzy zmagają się z ubóstwem, przemocą, dyskryminacją i wykluczeniem. Wiktor (Marcin Dorociński) zostaje kierownikiem wrocławskiego OPS-u w trudnym momencie: z powodu powodzi ośrodek przeżywa oblężenie. Tymczasem jedna z pracownic zostaje brutalnie zaatakowana… „Wyciskacz łez na światowym poziomie” – piszą zachwyceni widzowie.








