Synth-noise’owy pop o gniewie
Brytyjsko-francuski kwartet, stacjonujący między Manchesterem, a Berlinem, który zadebiutował w 2023 albumem „I’ve Seen a Way”, przypomniał o sobie kolejnym longplay’em. Jest to bezkompromisowo wściekłe dzieło, które charakteryzuje masywny synth-noise rockowy kręgosłup, niestroniący od dzikości rave’u, hip-hopowego groove’u, czy elementów industrialnych. W trakcie przygotowywania materiału co z pewnością nie pozostało bez wpływu wokalistka Valentine Caulfield oraz perkusista Alex Macdougall przeszli zabiegi operacyjne, kolejno oka i tarczycy. Wydaje się, iż problemy zdrowotne tylko zahartowały frontmanów. Poza wspomnianą dwójką skład uzupełniają Simon Catling (elektronika) i Scott Fair (gitara).
Album śpiewany (z jednym wyjątkiem) po francusku piętnuje m. in. kulturę gwałtu i toksyczną męskość, odnosi się też do bezpośrednich wydarzeń, np. w „Ist halt so” (“De Paris à Gaza et sous les oliviers / Viendra justice pour tous ou justice pour personne”).
Bardzo wyrazisty, dynamicznie rozwijający się i chyba najbardziej wściekły w tym zestawie „Magazine” „jest wyrazem frustracji i głęboko zakorzenionej przemocy, której doświadczyłam, próbując dojść do siebie po gwałcie. (…) Mój terapeuta zachęcił mnie do przekucia gniewu w coś produktywnego, więc oto on: moje pierwotne, wrzaskliwe wołanie o zemstę” – wyjawiła Caulfield w jednym z wywiadów.
Pewnego rodzaju niespodzianką jest „Sicko!” z raperem Billy’em Woodsem, gdzie rapowe barsy kładzione są na syntezatorowej amplitudzie i płaskich sub-basach. „Cursive” przynosi sprintujący afro-trans, w połowie albumu zaś pojawia się swego rodzaju wyhamowanie w postaci „A Brighter Tomorrow”, gdzie melodia może przywodzić na myśl manierę Björk.
„URGH” z jednej strony przynosi powidoki industrialnego noise’u w duchu Aleca Empire’a, z drugiej trochę frankofońską wersję Nine Inch Nails („Life Hex”), wszystko broni się niesztampową aranżacją i wielowarstwową produkcją, a sposób serwowania całości dziesięciu kompozycji jest naprawdę oryginalny. Nie mam wątpliwości, iż to taka płyta, która zostanie z nami na dłużej. Miejmy nadzieję, iż przyjdzie nam niedługo sprawdzić ten zespół na żywo.
6.02.2026 | Sacred Bones Records
https://mandyindiana.bandcamp.com/album/urgh










