Mandaryna odsłoniła kulisy wynagrodzeń w “Tańcu z Gwiazdami”. Jej partner dopowiedział resztę

obcas.pl 3 godzin temu

Mandaryna jest jedną z najgłośniejszych postaci jesiennej edycji “Tańca z Gwiazdami”, a widzowie coraz częściej pytają o pieniądze. W rozmowie z Plotkiem piosenkarka odniosła się do tego, jak wyglądają zarobki Mandaryny i jej partnera na parkiecie Polsatu.

Tak wyglądają zarobki Mandaryny w Tańcu z Gwiazdami

Reporter Plotka Marcin Wolniak zapytał wprost, czy udział w tanecznym show to dla pary dobry interes. Piosenkarka i tańczący z nią Krystian Rzymkiewicz nie zdradzili, ile dokładnie dostają za odcinek. Uchylili jednak rąbka tajemnicy.

“Oczywiście dostajemy wynagrodzenie za ten program, ale… To w ogóle nie o to chodzi, nie, zupełnie”

– podkreśliła artystka.

Jej partner dopowiedział resztę, odnosząc się do kilkugodzinnych treningów, na które uczestnicy przychodzą codziennie.

“Wynagrodzenie jest, bo charytatywnie ciężko byłoby to robić przy takim wysiłku”

– dodał tancerz.

Mandaryna zwróciła uwagę na cenę, jaką płaci się za taki udział. Liczba godzin spędzonych na sali prób wymusza przebudowanie całego życia, a w program trzeba po prostu wpaść. Innej drogi nie ma.

Reporter zapytał ją także o komentarze, które krążą po planie. Chodzi o określenie “Mandaryna show” oraz o to, iż część widzów typuje ją na faworytkę. Artystka rozłożyła ten temat na czynniki pierwsze.

“Każdy robi tutaj swój performance i jest to pewnego rodzaju show przez te półtorej minuty”

– stwierdziła piosenkarka, wymieniając obok siebie także Izabelę Kunę i Helenę Englert.

Rzymkiewicz dorzucił, iż w garderobie nikt nie ustawia się wyżej od innych.

“Wszyscy się traktujemy na równi, jakby nie mamy czegoś takiego, iż ktoś jest wyżej, ktoś jest niżej”

– zaznaczył tancerz.

Przypomnijmy, iż piosenkarka wystartowała w programie 6 września z sambą i dostała za nią 28 punktów. Była to najwyższa nota premierowego wieczoru, ex aequo z Heleną Englert i Romanem Osadchiyem. Nikt wtedy nie odpadł.

Tydzień później było trudniej. Za walca angielskiego jurorzy dali parze 22 punkty, a Tomasz Wygoda wytknął Mandarynie brak pewności w pędzie. Najwyżej oceniono tego wieczoru Izabelę Kunę, która zgarnęła 31 punktów. To właśnie aktorka prowadzi też w głosowaniu widzów po drugim odcinku.

Z programem pożegnali się wtedy Monika Borzym i Michał Kassin. Na parkiecie zostało jedenaście par. Kolejny odcinek w niedzielę.

Źródło zdjęć: AKPA

Idź do oryginalnego materiału