Mama Tomaszewskiej w ostatniej chwili wyjechała z Dubaju. Wyjawiła szczegóły

gazeta.pl 3 godzin temu
Małgorzata Tomaszewska opublikowała nowy post w mediach społecznościowych. Prezenterka opisała historię swojej mamy, która wyjechała z Dubaju niedługo przed atakiem na Iran.28 lutego Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły ataki na Iran. W ramach odwetu do wybuchów doszło m.in. w Dubaju nad luksusową dzielnicą Dubai Marina. Napięcie odbiło się także na ruchu lotniczym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ze względu na zamknięcie strefy powietrznej wielu Polaków nie mogło wrócić do ojczyzny. Głos na temat trudnej sytuacji zabrała Małgorzata Tomaszewska.
REKLAMA


Zobacz wideo


Tomaszewska wspomniała o synu. Może liczyć na jego rady


Małgorzata Tomaszewska wspomniała o mamie. "Wzruszyło mnie to"Małgorzata Tomaszewska opublikowała na swoim instagramowym profilu zdjęcie z mamą Katarzyną. Jak wiadomo, kobieta od lat mieszka w Dubaju, jednak przyleciała do Polski niedługo przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. W opisie kadru prezenterka podziękowała za wszystkie wiadomości od osób, które martwiły się o bezpieczeństwo jej mamy. "Moja mami w Polsce. Przyleciała w piątek - w ostatnim dniu przed zamknięciem lotnisk w ZEA. Dostałam setki wiadomości z pytaniami, czy jest bezpieczna. Od osób bliskich, dalszych, a choćby takich, z którymi nie miałyśmy kontaktu od lat. Wzruszyło mnie to. Bo w takich momentach najmocniej czujesz, czym jest bliskość, troska i obecność. I iż jedyne, czego naprawdę wszyscy pragniemy, to być z rodziną" - napisała Małgorzata Tomaszewska. Andziaks wyleciała do Dubaju. Przemówiła w sieciW Dubaju przebywa za to w tej chwili cała plejada polskich gwiazd i celebrytów. Wśród nich jest m.in. Andziaks. Wyjawiła, jak wygląda sytuacja na miejscu. - Dziś (2 marca - przyp.red) jest spokojnie. Jeszcze nic nie słyszeliśmy. Wiem, iż w innych częściach Dubaju ludzie słyszeli jakieś wybuchy, ale u nas tutaj jest póki co spokojnie i nic nie słychać. Mam nadzieję, iż tak zostanie i iż jak najszybciej ta cała sytuacja się zakończy - komentowała.Influencerka zaznaczyła, iż na bieżąco śledzi alerty bezpieczeństwa. - Ja, jak tylko dostaliśmy alerty, żeby zostać w pomieszczeniach, nigdzie nie wychodzić i odsunąć się od okien, to zadzwoniłam na recepcję i zapytałam, jaka jest sytuacja i czy powinniśmy się ewakuować, zejść gdzieś do garażu. Powiedziano nam, iż o ile będzie się coś działo, to wtedy kogoś po nas przyślą - dodała.
Idź do oryginalnego materiału