"Mama na obrotach" obchodzi 35 urodziny. Tak się wystroiła. Spójrzcie na naszyjnik. Hit!

gazeta.pl 3 godzin temu
"Mama na obrotach" ma 35 lat i świetnie się czuje, co pokazała w najnowszym poście. Jesteście ciekawi, co więcej przekazała fanom?"Mama na obrotach" tak naprawdę nazywa się Klaudia Klimczyk. Influencerka słynie z humoru, dystansu, optymizmu oraz metamorfozy, która nie była łatwa. Udało jej się stracić 45 kg, z czego jest bardzo dumna. Dziś bardziej cieszy się życiem i tym, iż wybrała zdrowie. Podsumowała przy okazji swoją drogę do miejsca, w którym znajduje się teraz.
REKLAMA


Zobacz wideo


Chodakowska komentuje przemianę Rozenek-Majdan


"Mama na obrotach" w urodzinowym nastroju. "Żeby mi się dalej chciało walczyć""Dziś są moje urodziny. No i cyk… 35 lat! Kiedyś myślałam, iż w tym wieku to już się siedzi poważnie, spokojnie i pije herbatkę z cytryną o 18… A ja? Ja dalej mam w głowie chaos, w sercu ogień i planów więcej niż czasu" - zaczęła influencerka w najnowszym poście. "Dziś mam urodziny i życzę sobie… żeby mi się dalej chciało walczyć o siebie, żeby mi się nie odechciało, choćby jak będzie ciężko i żeby życie mnie jeszcze nieraz pozytywnie roz*********o (ale tak w dobrym sensie)" - napisała Klimczyk. "No i wiadomo, zdrowia, bo bez tego ani treningów, ani śmiechu, ani życia na pełnej nie ma" - dodała na koniec.Ulubienica użytkowników TikToka pokazała przy okazji urodzinowy look. Postawiła na czarną minisukienkę z prześwitującymi elementami, czarne rajstopy i czerwoną szminkę, która dodała całości pazura. Całość uzupełnił naszyjnik w kształcie słońca. Z uśmiechem pozowała do obiektywu. Pod tym wpisem nie zabrakło ciepłych słów dla influencerki. Po raz kolejny można się przekonać, iż ma wielu wspierających fanów.Urodziny Otwórz galerię"Mama na obrotach" i jej przemiana. Co pomogło w procesie?Influencerka postanowiła nie iść na skróty w trakcie odchudzania i zaczęła od lepszego odżywiania oraz częstszej aktywności fizycznej. Początki nie były łatwe, co sama zainteresowana relacjonowała w mediach. Na Instagramie musiała rozwiać wątpliwości fanów, którzy sądzili, iż "zdrowe metody" nie są wystarczające. "Kochani, nie wszyscy muszą brać zastrzyki, żeby się odchudzać, bo jest niby taka moda. Wolę naprawdę to zostawić osobom, które tego potrzebują, a wiem, iż tego nie potrzebuję. (...) Przyznaję, nigdy nie brałam zastrzyków" - obwieściła Kliczyk.
Idź do oryginalnego materiału