Zapomnijmy teraz o kremach za pół pensji, kapsułkach „na młodość” i serum, po którym twarz ma wyglądać jak po tygodniu w Toskanii. Być może najprostszy zabieg anti-age nie stoi w łazience, tylko wisi na ścianie muzeum albo gra w słuchawkach. Badanie, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie naukowym Innovation in Aging, sugeruje, iż kontakt ze sztuką może działać na organizm głębiej, niż nam się wydaje. Badacze przeanalizowali dane ponad 3500 dorosłych oraz próbki ich krwi. Sprawdzali zmiany chemiczne w DNA związane z biologicznym starzeniem. Wniosek? Osoby regularnie angażujące się w kulturę starzały się wolniej. I nie chodzi wyłącznie o ludzi, którzy godzinami stoją przed obrazem i udają, iż rozumieją sztukę współczesną. Do aktywności artystycznych zaliczano też śpiewanie, taniec, fotografię, rękodzieło, koncerty, biblioteki, galerie czy odwiedzanie zabytków.
Malowanie i śpiew lepsze niż jogging? Zaskakujące odkrycie naukowców
angora24.pl 2 miesięcy temu
- Strona główna
- Wydarzenia
- Malowanie i śpiew lepsze niż jogging? Zaskakujące odkrycie naukowców
Powiązane
Non omnis moriar: Leningradzkie wieczory freejazzowe (2)
4 godzin temu
Polecane
Demolka w Gdyni. Arka rozbiła Stal Rzeszów
49 minut temu
Zamość oddał hołd Powstańcom Warszawskim (ZDJĘCIA)
49 minut temu
"Co to było?!". To była akcja turnieju
52 minut temu
Miało być złoto!
52 minut temu















