Malika przerywa milczenie. Zdradziła, co działo się poza kamerami

swiatseriali.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Uczestniczka randkowego hitu Netflixa ujawniła prawdę o swojej relacji z Krzysztofem. Choć widzowie mieli odmienne wrażenie, Malika zapewnia, iż poza okiem kamer w ich związku nie brakowało bliskości.


"Love is Blind" to program randkowy wyjątkowy pod wieloma względami, ale przede wszystkim stawia na miłość, która powstaje na podstawie rozmów, wspólnego języka i poczucia humoru. Uczestnicy nie widzą swoich twarzy, dopóki nie zdecydują się na zaręczyny. Po tym ważnym momencie wracają do codzienności i rozpoczynają przygotowania do ślubu. Program stawia pytanie, czy uczucie zbudowane bez kontaktu wzrokowego ma szansę przetrwać w prawdziwym życiu i czy możliwe jest pokochanie drugiej osoby niezależnie od wyglądu, wieku czy statusu.

"Love is Blind: Polska": nadchodzi finał


Obecnie widzowie mogą oglądać dziewięć odcinków programu, a już dziś na platformę trafi kolejna część sezonu - śluby. W programie "Love is Blind: Polska" widzowie mogli śledzić losy kilku par, które zdecydowały się kontynuować relację po wyjściu z kapsuł. Wśród nich znaleźli się: Marta i Damian, Malika i Krzysztof, Julia i Kamil "Uno", Julita i Jacek oraz Daria i Filip.Reklama


Teraz głos zabrała Malika, która ujawniła, jak wyglądały kulisy jej związku, gdy kamery znikały i gasły światła. Wiemy już, iż Krzysztof nie był jej wierny, ale teraz uczestniczka zdradziła, co naprawdę działo się między nimi. O wszystkim opowiedziała na swoim koncie na Instagramie, gdzie spotkała się z widzami podczas sesji Q&A.
Okazuje się, iż odczucia widzów w większości były błędne - w relacji wcale nie brakowało czułości i nie było niezręcznie.
"Gadaliśmy do nocy, mało spaliśmy przez to, dużo przytulaliśmy itd. Po prostu bardzo czuliśmy się niezręcznie na kamerach, więc ratowałam nas 'powszechnymi tematami'. Poza tym ja od razu powiedziałam, iż nie jestem w stanie mówić o uczuciach i rozmawiać na głębokie, prywatne rzeczy przy kilku osobach, kiedy oni stoją metr-dwa metry ode mnie. choćby nie mówię o pocałunkach i przytulaniu. Uważam, iż niektóre rzeczy powinny być tylko między dwojgiem ludzi" - wyjaśniła Malika.
Gdy dowiedziała się o zdradzie Krzysztofa, nadeszły trudne chwile, ale otrzymała od widzów mnóstwo wsparcia i dobrych słów. Mimo wszystko potrzebowała nabrać dystansu.
"Potrzebowałam trochę czasu dla siebie i spędzić wczorajszy dzień w gronie przyjaciół" - dodała.
Idź do oryginalnego materiału