Małgorzata Ostrowska-Królikowska, polska aktorka, zdobyła popularność dzięki roli Grażyny Lubicz w kultowym serialu „Klan”. W audycji „Kobiety rakiety” w RDC opowiedziała o kulisach rozstania z Teatrem Polskim we Wrocławiu.
– To był taki moment kryzysowy, kiedy postanowiłam coś zmienić w życiu. W Warszawie otworzyły mi się drzwi, mogłam zagrać w „Klanie”. Pomyślałam sobie, iż to jest coś nowego i podjęłam decyzję, iż może spróbuję czegoś innego i nie żałuję tej decyzji – mówiła.
Aktorka w szczerej rozmowie opowiedziała o ostatnich chwilach życia męża oraz o rzeczywistej przyczynie jego śmierci.
Paweł Królikowski, ceniony aktor telewizyjny i dubbingowy, niezapomniany Kusy z serialu „Ranczo”, zmarł przedwcześnie niemal sześć lat temu.
– Odchodzenie Pawła to był proces. My wiedzieliśmy, na co jest chory, on też i mieliśmy ten czas, żeby być ze sobą. Dzieci są bardzo wdzięczne, iż jeszcze mogły się do taty przytulać, iż jeszcze mogły z nim pobyć, aczkolwiek wiedziały, jaka to jest choroba. Zawsze jest taki procent nadziei. Paweł miał glejaka, nie umarł z powodu tętniaka. Mieliśmy czas na przeżywanie tego odchodzenia razem – podkreśliła aktorka.
Małgorzatę Ostrowską-Królikowską można w tej chwili zobaczyć na deskach warszawskiego Teatru Capitol w spektaklach „Alibi od zaraz”, „Następnego dnia rano” oraz „Przyjazne dusze”.

![Tłumy Zielonogórzan na oficjalnym otwarciu Kina Newa [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/02/2c13d9854b499e45e4f520c5d893ba93_xl.jpg)






![Szaleństwo. Strzelił takiego gola w ostatniej minucie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/697fd4aceed3f6_58093457.jpg)






