Dwadzieścia lat temu polskie media żyły historią, która elektryzowała całe środowisko artystyczne. Gdy dobiegająca trzydziestki Małgorzata Kożuchowska - świętująca ogromne sukcesy po roli w "Kilerze" - zaczęła pojawiać się w towarzystwie starszego o niemal dwie dekady pisarza Jerzego Pilcha, w prasie natychmiast wybuchła lawina spekulacji. Sam laureat Nagrody Nike zaledwie jednym zdaniem podsycił domysły, tworząc jedną z najbardziej tajemniczych i zaskakujących historii polskiego show-biznesu lat dwutysięcznych.