Malarski testament Wajdy

magazynszum.pl 4 godzin temu

Wystawa PO WIDOKI w Narodowym Centrum Kultury Filmowej w Łodzi, wpisująca się w obchody stulecia urodzin Andrzeja Wajdy i organizowana w dziesiątą rocznicę premiery filmu, zaprasza do ponownego przyjrzenia się nie tylko samemu dziełu, ale także bogatym kontekstom, które za nim stoją. To nie tylko opowieść o meandrach powstawania filmu, ale również wielowątkowa, multimedialna eksploracja głębokich związków reżysera ze sztuką malarską, prowadzona poprzez dzieła plastyczne, archiwalia i materiały audiowizualne sięgające czasów młodości Wajdy i dramatycznego końca życia Strzemińskiego.

Widok wystawy „PO WIDOKI”, fot. Marta Woźniak
Reprodukcja rzeźby Katarzyny Kobro „Akt” wykonana przez Akson Studio na potrzeby filmu Andrzeja Wajdy „Powidoki” w 2016 roku, zbiory: Muzeum Sztuki, Łódź, wystawa „PO WIDOKI”, fot. Marta Woźniak

Malarstwo było pierwszą pasją twórcy Kanału, Popiołu i diamentu, Ziemi obiecanej – jego pierwszym osobistym powołaniem i pierwszym artystycznym językiem. To kontakt z malarstwem nauczył Wajdę aktywnego patrzenia – dostrzegania w rzeczywistości nie tylko tego, co widzialne, ale także tego, co można z niej wydobyć i przekształcić w pełen znaczeń obraz. Próby malarskie uświadomiły mu wreszcie własne ograniczenia, a jednocześnie otworzyły drogę ku sztuce filmowej.

PO WIDOKI to wystawa o artyście-malarzu, który za podstawowe medium wybrał kino; o twórcy, który przez całe życie wracał do malarstwa i nieustannie do niego nawiązywał, co ostatecznie doprowadziło do filmowego spotkania z Władysławem Strzemińskim. To również zaproszenie, by spojrzeć na Powidoki raz jeszcze – nie tylko jako na opowieść o losie wybitnego artysty uwikłanego w polityczną rzeczywistość, ale także jak na logiczne i przejmujące zwieńczenie twórczej drogi Andrzeja Wajdy.

Władysław Strzemiński, „Powidok światła. Kobieta w oknie”, 1949 oraz Władysław Strzemiński, „Głowa murzyna – szkic do płaskorzeźb «Wyzysk kolonialny» w kawiarni «Egzotyczna» w Łodzi, 1949, zbiory: Muzeum Sztuki, Łódź, wystawa „PO WIDOKI”, fot. Marta Woźniak
Widok wystawy „PO WIDOKI”, fot. Marta Woźniak

Wystawa to dwie główne ścieżki narracyjne: jedna dotyczy wywiedzionej z malarstwa wizualnej wrażliwości Andrzeja Wajdy, druga związana jest z trwającym ponad trzy dekady dochodzeniem do realizacji filmu o Władysławie Strzemińskim. Obie są ze sobą głęboko powiązane. Dla Wajdy Strzemiński nie był pierwszym wyborem, marzył o zrealizowaniu filmu o swoim artystycznym mentorze – Andrzeju Wróblewskim. Strzemiński pojawił się jako inna interesująca postać, widziana przede wszystkim jako artysta wpływowy, znaczący dla swojej epoki, który płaci ogromną cenę za nieustępliwość wobec politycznego terroru. W tej postaci reżyser zobaczył pewne podsumowanie trwającej całe życie refleksji nad sztuką – jej rolą i miejscem w życiu społecznym i politycznym.

Poprzez archiwalne dokumenty, w tym osobiste notatki, można bliżej poznać zmieniający się sposób myślenia Wajdy o swoim bohaterze. Wystawa daje też możliwość poznania alternatywnych wersji Powidoków, które ostatecznie nie powstały. Wśród osób zaangażowanych na różnych etapach w przygotowywanie filmu pojawiają się Małgorzata Musierowicz, Władysław Pasikowski czy malarz i uczeń Strzemińskiego, Stanisław Fijałkowski. PO WIDOKI, poprzez dokumenty produkcyjne, ukazują dramatyczne niekiedy wątpliwości reżysera co do adekwatnego kształtu dzieła.

Widok wystawy „PO WIDOKI”, fot. Anna Warda
Widok wystawy „PO WIDOKI”, fot. Marta Woźniak

Na wystawie prezentowane są także oryginalne obrazy Strzemińskiego z okresu, o którym opowiada film, a także studenckie prace malarskie Wajdy, a to wszystko w scenografii zawierającej elementy rzeczywistej dekoracji filmowej.

Wystawę w Narodowym Centrum Kultury Filmowej w Łodzi, ul. Targowa 1/3, można oglądać do 7 marca 2027 roku (wtorek-niedziela, godz. 10:00–18:00).

Karol Szafraniec, kurator wystawy

Idź do oryginalnego materiału