Maja Hyży pojawiła się na polskiej scenie muzycznej w 2013 roku, gdy wzięła udział w trzeciej edycji programu "X Factor". Na casting przyszła z ówczesnym mężem Grzegorzem i oboje odnieśli sukces. Wokalistka odpadła z programu w odcinku półfinałowym, zajmując czwarte miejsce, natomiast jej partner dotarł aż do finału, gdzie ostatecznie zajął drugą pozycję. Niedługo po emisji małżonkowie rozstali się, jednak nie urwali ze sobą kontaktu z uwagi na swoich synów - bliźniaków Wiktora i Alexandra.
REKLAMA
Zobacz wideo Maja Hyży przemówiła ze szpitala. Tak się czuje
Na co jest chora Maja Hyży? Wokalistka opowiedziała o swojej chorobie
1 kwietnia odbyła się uroczysta Gala Jupiterów Plotka, na którą przybyło wiele znanych osobistości z polskiego show-biznesu. Wśród nich była Maja Hyży wraz ze swoim partnerem Konradem Kozakiem. Gwiazda wyglądała olśniewająco, jednak uwagę zwracał fakt, iż poruszała się o kulach. Jak się okazuje, wokalistka w ostatnim czasie kilkukrotnie trafiła do szpitala z powodu poważnej choroby, z którą walczy od lat.
Moja choroba przyszła znikąd. Moja choroba ma bardzo zabawną nazwę Otto-Chrobak. (...) To jest bardzo rzadka choroba, która spotyka kobiety bardzo dojrzałe; 60, 70 plus. Jestem jedyną dziewczyną w tak młodym wieku na świecie, którą dotknęła taka choroba, więc co by nie było, jestem wyjątkowa. Śmieję się
- opowiedziała w rozmowie z reporterką portalu Pudelek.
Zobacz też: To on jest mężem wokalistki z "Jaka to melodia". Wcześniej był związany ze znaną aktorką
Maja Hyży, partner Konrad. Kto wspiera piosenkarkę w chorobie?
Maja Hyży podkreśliła w wywiadzie, iż w chorobie cały czas pomagają jej najbliżsi - rodzina, partner oraz jego mama. Wokalistka jest również wdzięczna swoim fanom i obserwatorom z Instagrama, którzy dali jej nadzieję na poprawę sytuacji. Zaskoczeniem było jednak wspomnienie o byłym mężu. Kobieta przyznała, iż Grzegorz Hyży również okazał jej duże wsparcie.
Wsparcie mentalne, rozmowa, troska, czy czegoś nie potrzebuję, czy chłopcami nie trzeba się zająć. (...) Myślę, iż mogłabym liczyć na jego pomoc, bo jesteśmy na takim etapie relacji, iż w razie jakichkolwiek problemów, myślę, iż możemy liczyć na siebie. Dojrzeliśmy do tego i doprowadziliśmy nasze relacje właśnie do tego punktu, gdzie możemy na siebie liczyć w zupełności
- powiedziała.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.