
Maja Chwalińska rozpoczyna tegoroczny Wimbledon w zupełnie nowej roli. Po znakomitych występach w ostatnich miesiącach Polka przyjeżdża do Londynu już nie jako tenisowa niespodzianka, ale jedna z zawodniczek, na które zwracają uwagę organizatorzy i kibice. Potwierdza to nie tylko korzystne losowanie, ale także decyzja władz turnieju dotycząca miejsca rozegrania jej pierwszego meczu.