Nie wszystko złoto, co się świeci… Przekonała się o tym Maja Bohosiewicz, która wybrała się do Rzymu, gdzie zatrzymała się w bardzo "estetycznym" hotelu. Okazało się jednak, iż architekci wnętrz postawili na wygląd, zapominając o względach praktycznych. Maja oburzyła się bowiem na sposób w jaki zaprojektowano łazienkę, a konkretnie nietypowy kibelek, który oczywiście zaprezentowała fanom na Instagramie…