Magiczna podróż z Kwiatem Jabłoni – relacja z koncertu „Turnus Tour”

strefamusicart.pl 20 godzin temu
Zdjęcie: 20250328_221955


Kwiat Jabłoni wyruszył w wiosenną trasę koncertową „Turnus Tour”, której motywem przewodnim jest podróż symbolizująca wspólne przeżycia i tworzenie społeczności z fanami. 28 marca trasę otworzył pierwszy z dwóch koncertów na warszawskim Torwarze, a jak podkreślili sami artyści: Gramy w domu!

Już od „Chodźmy nad wodę” można było poczuć, iż to będzie wieczór pełen magii – Kwiat Jabłoni potrafi stworzyć niepowtarzalną atmosferę, łącząc folkową wrażliwość z nowoczesną energią. Przy „Turyście” (a ja lubię moją ciszę) pierwsze fale wspólnego śpiewania zaczęły rozgrzewać publiczność. Utwory: „Za siódmą chmurą” i „Był tam, gdzie był” poprowadziły widownię przez różne odcienie emocji: od nostalgii, przez zadumę, aż po radość. Ta euforia i beztroska udzielały się ze sceny, gdy Kasia i Jacek wołali: Żebyśmy czuli się jak na wyjeździe. Ma być milo, uśmiechać się! Turnusowy klimat koncertu jeszcze mocniej podkreślały przewijające się na ekranach obrazy z dawnych letnich wieczorków zapoznawczych w domach wczasowych oraz cytaty z wakacyjnych pocztówek.

Opowiadający o samotności „Dom” oraz „Poproszę więcej siebie” dały najwięcej ciepła. W powietrze pofrunęły bańki mydlane… Z kolei przejście do „LEGO” rozświetliło halę tysiącami latarek z telefonów. Kawałek „Wodymidaj” mocno podkręcił tempo, nogi same rwały się do tańca, a publiczność oszalała podskakując w rytm muzyki, gdy wybrzmiało „Wzięli zamknęli mi klub”.

Druga część przyniosła chwile subtelności przy płonącym ognisku, a lekką atmosferę wprowadziły m.in.: „Piosenka o słońcu” i „Kwiat w doniczce”. Prawdziwą kulminacją była kompozycja „Dziś późno pójdę spać”, która nabrała jeszcze większej siły, śpiewana jak hymn przez widownię (ten utwór chyba każdy zna na pamięć).

Niespodzianką wieczoru była Anita Lipnicka, która gościnnie zaśpiewała „Wolne ptaki” z repertuaru Varius Manx. Był jeszcze jeden moment wzruszenia – podczas koncertu zespół odebrał podwójną platynową płytę za album Pokaz slajdów. euforia na twarzach muzyków mówiła wszystko.

Po gromkich owacjach zespół powrócił na bis z „Byłominęło”, przypominając o tym, co minione, ale wciąż żywe w nas. „Zasnąłem na trawniku” ponownie przywołało beztroskę, a „Kwiat jabłoni” na pożegnanie zabrzmiał jak obietnica – jeszcze tu wrócimy.

Kwiat Jabłoni pokazał, iż potrafi zarówno dotknąć serca, pobudzić do refleksji, jak i zarazić swoim entuzjazmem i porwać publiczność. Starannie dobrana setlista, teksty piosenek w języku migowym, świetna oprawa wizualna oraz energia, którą duet z zespołem przekazują ze sceny, sprawiają, iż na żywo ich muzyka nabiera kolorów, a koncerty to wyjątkowe doświadczenie. Kto raz je przeżył, temu mało…

Anka

Foto Anka

Idź do oryginalnego materiału