Koncert kolędowy w wykonaniu Olgi Bończyk będzie pierwszym w tym roku wydarzeniem w Filharmonii Świętokrzyskiej. Odbędzie się w piątek, 9 stycznia. Program tej instytucji w pierwszym kwartale będzie bardzo różnorodny.
W grudniu Olga Bończyk gościła w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Kielcach, ale też wystąpiła w koncercie z Alicją Majewską, Włodzimierzem Korczem i Łukaszem Zagrobelnym. Teraz artystka znów wraca do Kielc. Tym razem przyjeżdża ze swoim koncertem świątecznym.
– Jest wyjątkowy, ponieważ ten materiał, który zaprezentuję powstał 23 lata temu. To była moja pierwsza solowa płyta kolędowa, którą nagrałam. Wtedy zagraliśmy tych koncertów dość sporo i temat został zamknięty, aż tu nagle Jacek Rogala zaprosił nas tutaj, do filharmonii, żeby po tych 23 latach ten koncert powtórzyć. Musieliśmy więc wszystkie materiały odgrzebać i jeszcze raz wrócić do tych świątecznych aranżacji. Przyznam szczerze, iż z jednej strony się cieszę i jestem bardzo podekscytowana, a z drugiej bardzo się denerwuję, bo po tych wszystkich latach jest to dla mnie znowu nowy materiał. Mam motyle w brzuchu, ale i czuję dużo stresu, bo chciałabym, by ten koncert się po prostu podobał – zdradziła.
08.01.2026. Kielce. Filharmonia Świętokrzyska. Konferencja prasowa / Fot. Jarosław Kubalski – Radio KielceO aranżacje zadbał Hadrian Filip Tabęcki, który też w piątek wystąpi, zagra na fortepianie. Kolędy są utrzymane w stylu, który łączy klasykę, jazz i muzykę popularną.
– Parę razy próbowałam zdradzać te jazzująco-swingujące rewiry, po których się poruszam, w których się czuję zdecydowanie najlepiej, potem jednak czułam, iż to nie jest moje, iż w jakiś sposób nie jestem prawdziwa. Myślę, iż wszyscy, którzy mnie znają, też oczekują pewnego stylu muzycznego. Chociaż ja też lubię wracać do płyt, które nagrałam, tych bardziej popowych, ale chyba ciągle najbliżej mi jest do tego jazzującego stylu. Muszę przyznać, iż marzy mi się, żeby te moje nowe piosenki, które powstają, potem były obudowane w symfoniczne brzmienie, żebym znowu mogła przyjechać do Kielc i pocieszyć państwa taką wersją – powiedziała.
Olga Bończyk zwróciła uwagę, iż Polacy nie lubią, kiedy artyści za bardzo udziwniają kolędy.
– Ogromną sztuką jest tak zaaranżować koncert kolędowy, żeby te polskie kolędy nie utonęły w ekwilibrystyce aranżacyjnych pomysłów. W dzisiejszych koncertach świątecznych niestety bardzo często się widzi ten temperament aranżerów, który sprawia, iż kolędy przestają być podobne do oryginału. Ale myślę, iż te nasze kolędy, choć mają nowe twarze, to te najbardziej znane wszyscy będziemy śpiewać. Na to liczę – dodała.
08.01.2026. Kielce. Filharmonia Świętokrzyska. Konferencja prasowa. Na zdjęciu: Jacek Rogala – dyrektor Filharmonii Świętokrzyskiej / Fot. Jarosław Kubalski – Radio KielceArtystka przyznała, iż chciałaby, by czas Bożego Narodzenia dla wszystkich był czasem refleksji o tym, co się dzieje dzisiaj, ale też o tym, co się może zdarzyć w przyszłości.
– Zaplanowałam, żeby podczas tego koncertu przeczytać kilka pięknych, bardzo mądrych wierszy Ernesta Brylla, Magdy Czapińskiej, Wojciecha Kejnego, Jacka Korczakowskiego. Jestem aktorką, więc słowo jest dla mnie ważne i pomyślałam, iż w ten dość trudny czas, który mamy w Polsce i na świecie, kiedy każdy z nas codziennie się zastanawia, co będzie jutro, jaki będzie kolejny dzień, czy świat przetrwa do następnego roku, czy w tym zawirowaniu młode pokolenia mają jakąś przyszłość, przygotuję utwory, które mam nadzieję, dadzą jakąś refleksję. Bo choć napisane ze 30 lat temu, są dzisiaj nieprawdopodobnie aktualne. I bardzo bym chciała, żeby po tym koncercie, zostały w nas jakieś przemyślenia, ale też żeby była jakaś iskra nadziei, takie światełko na przyszłe dni, tygodnie, taka pociecha, iż ten świat nie pozostało taki zły, iż nie jest do końca stracony – zaznaczyła.
08.01.2026. Kielce. Filharmonia Świętokrzyska. Konferencja prasowa / Fot. Jarosław Kubalski – Radio KielcePoczątek nowego roku to nie tylko czas kolędowania, ale także planowania nadchodzących miesięcy. Olga Bończyk śmieje się, iż jest osobą, która ciągle jest w biegu.
– Wiele osób, które ze mną współpracują, mówią, iż bardzo trudno jest za mną nadążyć. Rzeczywiście bardzo dużo się dzieje, bo przynajmniej trzy premiery teatralne czekają mnie w tym roku. Jestem też w trakcie nagrywania płyty z piosenkami Piotra Figla. Cały czas występuję z koncertem „Piosenka jest dobra na wszystko” i w tej chwili to jest moje oczko w głowie, taka perełka, którą lubię pocieszać ludzi, bo mam przekonanie, iż to jest koncert, który na każdego dobrze działa. Ale ten rok układa mi się przede wszystkim bardzo dobrze teatralnie, bo te kilka premier będzie też dla mnie spotkaniem z nowymi ludźmi, nowymi reżyserami, nowymi aktorami, a to pozwala mi się rozwijać. Mam takie poczucie, iż jeżeli artysta cały czas jest w tym samym miejscu, to się nie rozwija. A poza tym, jak znam siebie, na pewno coś jeszcze sobie wymyślę, na pewno coś jeszcze się w mojej głowie urodzi. Jestem niezwykle kreatywną osobą i czasem doby brakuje, żeby to wszystko zrealizować – przyznała.
08.01.2026. Kielce. Filharmonia Świętokrzyska. Konferencja prasowa. Na zdjęciu: Jacek Rogala – dyrektor Filharmonii Świętokrzyskiej / Fot. Jarosław Kubalski – Radio KielceW koncercie kolędowym „Magia świąt” oprócz Olgi Bończyk i Hadriana Filipa Trębeckiego wystąpi Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Świętokrzyskiej pod dyrekcją Radosława Labahuy. Początek o godz. 19.00.
Wydarzenie rozpocznie nowy kwartał w Filharmonii Świętokrzyskiej. Jak mówi Jacek Rogala, szef kieleckiej orkiestry, trzy najbliższe miesiące upłyną pod znakiem różnorodnych propozycji muzycznych.
– Ponad 15 koncertów, klasyka, romantyzm, współczesność, muzyka hiszpańska, brazylijska, szkocka, polska, karnawałowa, walentynkowa. Plejada świetnych dyrygentów, znakomitych solistów – wiolonczelistów, skrzypków, śpiewaków, na czele z polskim laureatem XIX Konkursu Chopinowskiego. Każdy znajdzie coś dla siebie – zapewnia.












