
Przez większą część "Hotelu Paradise 12" wydawali się duetem nie do ruszenia. Magda i Andrzej od początku trzymali się razem, bronili siebie nawzajem i sprawiali wrażenie jednej z najbardziej zgranych par w hotelu. Dopiero pod koniec programu zaczęły pojawiać się konflikty, wzajemne pretensje i coraz większe napięcie. Po finale Magda nie gryzie się jednak w język i otwarcie mówi, co naprawdę myśli o Andrzeju. Padły mocne słowa o "osobowości narcystycznej" i hipokryzji.