Maciek Bąk z singlem “Przyjdzie Lato, czyli cumbią po polsku o bliskości i tęsknocie za onirycznym sierpniowym latem!

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: unnamed(725)


W swoim piątym singlu Maciek Bąk wchodzi w klimat kolumbijskiej cumbii i przedstawia swoją autorską, “gitarowo-alternatywną” interpretację tego gatunku.

To pogodna i refleksyjna piosenka o tęsknocie za atmosferą późnego sierpniowego lata: oniryczną, leniwą, senną, niemalże surrealistyczną. A jednocześnie afirmacja chwil spędzonych z bliską osobą pod rozgrzanym, sierpniowym, rozleniwiającym Słońcem.

Pierwotnie “Przyjdzie Lato” miało być prostym instrumentalnym utworem. Kompozycja powstała w pięć minut jako spontaniczne demo do nagrania z kolegami, którzy testowali nowe analogowe studio nagrań. W czasie sesji perkusja i bas zostały zarejestrowane w jednym podejściu, “na taśmę”, na 8-mio ścieżkowym magnetofonie.

Tekstowo Maciek Bąk znów bawi się obrazami skojarzeniami. Późny sierpień, kiedy jeszcze powietrze jest gorące, ale na horyzoncie już pojawia się zalążek jesieni.

“Przyjdzie Lato / Nieuchwytna Nić”.

Lato jako czas słodki, “spowolniony”, leniwy, który ma w sobie jakiś surrealistyczny, nierzeczywisty element. To czas zatrzymania się, refleksji, nostalgii, odpoczynku i docenienia bliskości z drugą osobą – w całym spektrum emocji.

“Lubię kiedy mrużysz jedno oko i na wietrze opłakujesz dzień”
“(…) Patrzysz na mnie gdy otwieram oczy, jesteś ze mną gdy zapadam w sen”.

Muzycznie Bąk inspirował się twórczością kalifornijskiego zespołu La Lom oraz gorącą i psychodeliczną atmosferą tanecznych imprez klubowych w klimacie cumbii, organizowanych przez kolektyw DJ-ski Cumbia Warszawa. Chwytliwy powracający temat został zagrany na dwóch gitarach, które prowadzą muzyczny dialog. Fraza “Przyjdzie Lato” wbija się w pamięć podbita licznymi harmoniami wokalnymi. Przybrudzone bębny, latynoski, taneczny rytm i przesterowane, “śmieciowe” klawisze to nawiązanie do charakterystycznych elementów klubowej, DJ-skiej wersji cumbii.

Piosenka okraszona jest klimatyczną “latynoską” solówką gitarową, która przywodzi skojarzenia z muzyką zespołów Khruangbin, Bombino czy stylem gry gitarzysty Raphaela Rogińskiego.

Do singla powstał teledysk, który jest surrealistyczną impresją na bazie tekstu piosenki. To autorska wizja Aleksandra Makowskiego – muzyka, artysty wizualnego, kompozytora muzyki filmowej. One-shot video – teledysk w jednym długim ujęciu, w “kwaśnym”, psychodelicznym, spalonym słonecznym klimacie.

O ARTYŚCIE

Kim jest Maciek Bąk? To gitarzysta, songwriter i producent przez lata współtworzył takie zespoły jak Letters From Silence, Stardust Memories czy Bodo, z którymi występował na Open’erze, supportował VooVoo, Myslovitz, Hey czy Natalię Przybysz.

Teraz jednak przyszedł moment, żeby stanąć na froncie i opowiedzieć własną historię – już bez filtra cudzych projektów. Robi to konsekwentnie od pół roku – regularnie wypuszcza eklektyczne piosenki okraszone oryginalnymi teledyskami w “analogowym” retro-klimacie. Z dużą dozą autorefleksji, autoironii, szczerości i absurdalnego humoru. Bąk śpiewa o swoich doświadczeniach, rozterkach (ponownie) debiutującego dojrzałego muzyka, o emocjach związanych z dorastaniem i odkrywaniem siebie (po raz kolejny) na nowo. Mówi, iż w swojej muzyce posługuje się klasycznymi muzycznymi (rockowymi i nie tylko) motywami, konwencjami, archetypami. Obraca je, przekształca na swój sposób. Bawi się, wchodzi w role, realizuje tym samym swoje muzyczne fantazje. Bąk łączy retro-pop, soul, rock i garażowe granie, flirtuje z 70’sowym vibem i analogowym brzmieniem, ale nie ucieka od współczesnych inspiracji. W jego piosenkach pobrzmiewają echa MacDeMarco, Lenniego Kravitza, The Black Keys czy King Gizzard & The Lizard Wizard, ale nie tylko.

Na jesień Artysta zapowiada pierwsze single z nadchodząceh EP-ki oraz pierwsze koncerty z zespołem. We wrześniu 2026r wystąpi również na Festiwalu Great September we wrześniu 2026.

Idź do oryginalnego materiału