Obsada i twórcy "Zielonej granicy" wciąż muszą mierzyć się z atakami i oskarżeniami. "Hejt, który mnie dotychczas spotykał, to była improwizacja. Teraz ma on znamiona działań strukturalnych i państwowych. Brakuje już nam słów" - stwierdził Maciej Stuhr w rozmowie z Tomaszem Lisem.