Maciej Silski rozkochał w sobie pół Polski, a potem zniknął. Tak potoczyły się losy zwycięzcy "Idola"
Zdjęcie: Maciej Silski
Minęło już ponad dwie dekady od chwili, gdy Maciej Silski wygrał 4. edycję "Idola", pokonując w finałowym starciu Sławka Uniatowskiego. Zaraz potem okrzyknięty "objawieniem" wokalista wszedł do studia, by nagrać swój debiutancki album. Niestety - choć wróżono mu wielką karierę - niedługo po premierze krążka "Alodium" słuch po nim zaginął. Okazuje się, iż wykonawca hitu "Za karę" wciąż orbituje na obrzeżach show-biznesu, koncertuje z grupą Teges Nara i marzy o wydaniu drugiej solowej płyty.















