Weronika Rosati jest gościnią najnowszego odcinka podcastu MamaDu "Bliżej. Czule o rodzicielstwie". Aktorka mieszka w Los Angeles razem ze swoją ośmioletnią córką Elizabeth, gdzie rozwija karierę jako aktorka i producentka. 42-latka samotnie wychowuje dziecko.
W rozmowie z Natalią Hołownią i Martyną Wyrzykowską gwiazda "Pitbulla" podkreśliła, jak ogromne znaczenie ma dla dziecka stabilność oraz codzienna rutyna. Zdaniem aktorki sądy, które wymagają od niej regularnych wizyt w związku z relacjami z ojcem Elizabeth, nie zawsze biorą to pod uwagę.
– Najgorsze, co można dziecku zrobić, to rozwalić ten system i rozwalić to poukładane życie, które matka wypruła sobie flaki, żeby poukładać, i żeby ten deficyt nie był taki odczuwalny – powiedziała wprost Rosati.
Weronika Rosati wzruszyła się w podcaście. "To jest bardzo niebezpieczne"
W rozmowie nie zabrakło emocjonalnych momentów. Rosati przyznała, iż zauważyła w Polsce – co "jest trochę przerażające" – iż "dziecko, które ma osiem lat, lub więcej, lub trochę mniej, tak naprawdę nie jest traktowane jako mały człowiek, który ma swoje potrzeby, swoje zdanie, tylko jest bezwolne i za nie trzeba decydować".
– To jest bardzo niebezpieczne. Ja uważam, iż to może zwichnąć psychikę dziecka na całe życie – stwierdziła aktorka. Podkreśliła, iż sama przeprowadza szczere rozmowy z córką, która "naprawdę dużo rozumie".
– Dziecko, jak się z nim rozmawia i się je traktuje poważnie, to bardzo dużo rozumie. To jest drażliwy temat dla mnie (...), ale wydaje mi się, iż trochę w sądach tego brakuje. Takiego właśnie patrzenia nie schematycznie, jak powinny niektóre rzeczy wyglądać, tylko indywidualnie na każdą sytuację. I traktować to dziecko też jako partnera do rozmowy, jako małego człowieka, który też ma prawo mieć swoje zdanie. (...) A nie jako bezwolna zabawka, która nie ma prawa głosu – mówiła.
– Czy słyszalaś coś podobnego od Eli? Ona Ci o tym powiedziała, iż nie czuje się w jakimś momencie tak traktowana? – zapytała wówczas Martyna Wyrzykowska. – Mamy takie sytuacje, zwłaszcza jak jesteśmy w Polsce teraz dużo – odpowiedziała szczerze Weronika Rosati, po czym załamał się jej głos.
Aktorka musiała na chwilę przerwać, po czym wyraźnie wzruszona powiedziała: "Ela zawsze mówi 'take a deep breath, mommy' ("weź głęboki oddech, mamusiu")". Idąc za radą córki, Rosati głęboko odetchnęła i wróciła do rozmowy.
Weronika Rosati o samodzielnym wychowywaniu córki w Los Angeles
Rosati wyjawiła również w podcaście, iż dziecko jest dla niej najważniejsze. – Odkąd moja córka się urodziła, to choćby jak ktokolwiek krytykuje mój wygląd czy mówi coś złośliwego, to naprawdę to wszystko w ogóle nie ma znaczenia. Moim jedynym zadaniem jest być jak najlepszą mamą dla niej, jaką potrafię – wyznała.
Dalsza część artykułu poniżej.
W rozmowie z Natalią Hołownią i Martyną Wyrzykowską Rosati rozprawiła się też z mitem wysokich zarobków w branży filmowej, podkreślając, iż choćby znane nazwiska nie zawsze idą w parze z dużymi pieniędzmi. Choć zdaje sobie sprawę, iż publikowanie wizerunku córki w mediach społecznościowych mogłoby przynieść jej dodatkowe dochody, to świadomie z tego rezygnuje. Chce jak najdłużej chronić prywatność Elizabeth.
A jak życie w Los Angeles wygląda od strony finansowej? Rosati przyznała, iż choć stara się zapewnić córce jak najlepsze warunki, nie zawsze może pozwolić sobie na wszystko. – Wychowując córkę samodzielnie, musiałam bardzo odłożyć sprawy zawodowe na bok i one po prostu zeszły na drugi plan. To było dla mnie zrozumiałe – wyjaśniła aktorka.
Nowy odcinek podcastu "Bliżej: Czule o rodzicielstwie" z Weroniką Rosati jest już dostępny na YouTubie, Spotify, Apple Podcasts oraz na mamadu.pl.







