Z dnia na dzień na stacjach benzynowych rosną ceny paliwa. Jest to wynik konfliktu na Bliskim Wschodzie, który odczuwamy w naszych portfelach. Problem nie ominął również Łukasza Sędrowskiego, którego widzowie mogą kojarzyć z piątej edycji "Rolnik szuka żony". Na swoim Instagramie 24 marca opublikował zdjęcie, na którym możemy zobaczyć szokującą kwotę, jaką wydał na paliwo. W rozmowie z Plotkiem podzielił się przemyśleniami w tej sprawie.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamila Boś z "Rolnik szuka żony" walczy ze stereotypami. "Ciężko pracuje, nie tylko wyglądam"
Łukasz Sędrowski wydał krocie na stacji benzynowej
Na relacji na Instagramie Sędrowskiego pojawiło się zdjęcie, na którym możemy zobaczyć, ile wydał na paliwo. Jest to dokładnie kwota 2111,67 zł - za litr ON rolnik zapłacił 8,69 zł. "Kiedy karmisz swojego jelenia" - napisał, dodając emotkę traktora. W rozmowie z Plotkiem Sędrowski przyznał, iż zatankował na polskiej stacji benzynowej. - Drożejące paliwo podnosi koszty całego łańcucha, drożeją nawozy, drożeje transport płodów rolnych. Każda złotówka więcej wydana na litrze oleju napędowego drastycznie obniża rentowność gospodarstwa - podkreślił.
Rolnik podkreślił, iż praca w polu jest zależna od warunków pogodowych. - jeżeli jest okno pogodowe, które jest bardzo krótkie, trzeba pracę wykonać jak najszybciej. Intensywność paliwa i jego wykorzystanie wzrasta. Nie ma miejsca na czekanie na obniżki cen - mówi nam. - Rolnicy coraz częściej stawiają na nowoczesne oszczędniejszy sprzęt i technologie rolnictwa precyzyjnego, aby zużywać mniej paliwa na hektar, jednak wymaga to dużych inwestycji początkowych, zaciągania kredytów na wiele lat - dodaje. Zaapelował również do ministra rolnictwa. - W tej chwili nasz minister rolnictwa, Stefan Krajewski, obiecał dopłaty do tanich kredytów, ale na razie cisza i limitów brak. Panie ministrze proszę dopomóc - przekazał.
Łukasz Sędrowski mówi o opłacalności. Wspomniał o wzroście cen
Rolnik w rozmowie z Plotkiem zaznaczył, iż cena paliwa wpływa na opłacalność pracy. - Dla polskiego, europejskiego rolnika cena paliwa to być albo nie być. Każdy wzrost na stacji jest bezpośrednim ciosem w opłacalność naszej pracy - mówił Swędrowski. - Nie mamy wpływu na ceny skupu swoich produktów, często zostajemy z wyższymi kosztami, których nie ma jak zrekompensować - zaznaczył. - Niestety, idzie drożyzna i konsument w sklepie odczuje wyższe ceny. Stanie przed kolejnym dylematem - wydać więcej na jedzenie za większe pieniądze czy opłacić rachunki - podsumowuje uczestnik "Rolnik szuka żony".
