Lubię postać Roberta Storma. Paradoksalnie, bo sam bohater to postać, z którą nijak nie potrafiłbym na dłuższą metę znaleźć wspólnego języka.Jego przygody fascynują. Zanurzone w historii, odkrywają zapomniane karty przeszłości, z okruchów budują obraz tego, co minione. Przywracają pamięć...