List ludzi kultury do ministry Cienkowskiej w sprawie Izraela. „Nie domagamy się niczego wyjątkowego”

polityka.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Facebook


Uważamy, iż każda forma współpracy z instytucjami kulturalnymi tego państwa okrywa dziś polską kulturę hańbą – czytamy w liście do ministry kultury. Szanowna Pani Minister,

w obliczu ludobójstwa, którego dokonuje państwo Izrael w Strefie Gazy, polityki apartheidu stosowanej na okupowanych palestyńskich terytoriach i agresji na Liban, my, ludzie kultury, zwracamy się z prośbą o zawieszenie wszelkiej współpracy z izraelskimi instytucjami, organizacjami pozarządowymi i osobami fizycznymi, które nie sprzeciwiają się polityce Izraela, przez instytucje znajdujące się pod egidą Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Nie ma wątpliwości co do faktu ludobójstwa – potwierdziły to liczne organizacje, w tym ONZ, Amnesty International, Human Rights Watch, B’Tselem, Lekarze bez Granic, Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Ludobójstwa (IAGS), a także ponad 800 specjalistów prawa międzynarodowego i studiów nad ludobójstwem. Nie ma także wątpliwości co do innych, niemożliwych do usprawiedliwienia działań państwa izraelskiego, w tym torturowania palestyńskich więźniów, o czym niedawno szczegółowo donosił „The New York Times”, używania głodu jako broni, stosowania metody „double tap strike”, by nie wspomnieć o niszczeniu całych miast i wiosek w Palestynie i Libanie, mordowaniu dziennikarzy (od czasu prowadzenia statystyk żadne państwo nie zabiło tylu dziennikarzy co Izrael), niszczeniu szpitali.

Jednym z głównych celów ludobójczej kampanii w Strefie Gazy stały się szkoły, uniwersytety, biblioteki, instytuty badawcze i miejsca światowego dziedzictwa kulturalnego (o czym szeroko pisał Eyal Weizman na łamach „London Review of Books”). Tę listę można by ciągnąć adekwatnie bez końca, wszyscy obserwowaliśmy to na własne oczy, ponieważ było to pierwsze w historii świata ludobójstwo transmitowane na żywo i dokonywane z cichym przyzwoleniem ze strony tzw. Zachodu. Dziś jest za późno, by cofnąć jego skutki, można jednak skończyć z bezkarnością sprawców, która zachęca do kontynuowania zbrodni. Dlatego uważamy, iż należy podjąć wszelkie kroki, by sprzeciwić się zbrodniczym działaniom Izraela choćby tak skromnym gestem, jak zerwanie instytucjonalnej współpracy.

Nie domagamy się niczego wyjątkowego. Żądamy jedynie, by Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego traktowało Izrael i jego obywateli tak samo, jak traktuje się Federację Rosyjską i jej obywateli po agresji na Ukrainę. Skala zniszczeń w Gazie jest niewyobrażalna. Obejmuje nie tylko ogromną większość zabudowy miasta, ale też skażenie środowiska i całą infrastrukturę niezbędną do przeżycia dwumilionowej społeczności, w tym wodociągi, kanalizację, oczyszczalnie ścieków, elektrownie. Odbudowa Strefy ma wedle raportów zająć kilkadziesiąt lat. Palestyńczycy, mimo tzw. zawieszenia broni, wciąż są zabijani, m.in. w obozach dla uchodźców, a także wypędzani z własnych domów na Zachodnim Brzegu i we wschodniej Jerozolimie.

Polityka Izraela budzi dziś zasadne skojarzenia z polityką najgorszych ludobójczych reżimów znanych z historii. Uważamy, iż każda forma współpracy z instytucjami kulturalnymi tego państwa okrywa dziś polską kulturę hańbą.

List i podpisy do wglądu pod tym adresem.

Idź do oryginalnego materiału