REKLAMA
Zobacz wideo
Bagi wprost o matchy Kubickiej. Tak ją ocenił
Blanka Lipińska o hejcie. "Jednych to załamie...""Co myślisz o zamykaniu biznesu gwiazd, bo spotkał je hejt w necie?" - zapytała Blankę Lipińską jedna z internautek. Nietrudno jest się domyślić, iż nawiązywała do lokalu Sandry Kubickiej. Autorka książek dla dorosłych odpowiedziała wprost. "No cóż, jednych to załamie, inni (jak ja) to wykorzystają. Hejt w tym przypadku to nic innego jak marketing szokowy - czyli nieważne jak, ważne, żeby mówili i nazwisko zapamiętali" - odparła.Lipińska wspomniała również o swoim przypadku. "Jak wydałam pierwszą książkę w 2018 roku, wykorzystałam właśnie ten model marketingowy. Czy trzeba mieć twardą psychę, dystans do siebie i swojej twórczości? No raczej. I przede wszystkim świadomość, iż to biznes, a nie życie" - pisała. Po kadr z InstaStories Lipińskiej zapraszamy do naszej galerii zdjęć.galeria Blanka LipińskaOtwórz galerięBlanka Lipińska odniosła sukces dzięki hejtowi? "Zawdzięczam to..."Lipińska przyznała także, iż hejt pomógł jej w promocji książki oraz filmu, który później powstał. "Moje książki są wydawane w 102 krajach i tłumaczone na ponad 40 języków - to raczej cieszy niż boli, a zawdzięczam to szeroko pojętemu hejtowi w sieci" - przekazała. Zdaniem Blanki Lipińskiej podejście do hejtu może przesądzić o sukcesie lub porażce. "Reasumując, myślę, iż niestety nie każda osoba nadaje się do tworzenia biznesu. Dla jednego coś będzie hejtem i porażką, która go złamie i sprawi, iż wejdzie w rolę ofiary, mówiąc: 'To wasza wina'. A dla drugiego będzie to drogą do monetyzacji" - skwitowała.












