Wygląda na to, iż Lionsgate rzeczywiście może zostać sprzedane. Studiem, które właśnie świętuje swój największy box-office'owy sukces (miliard dolarów wpływów filmu "Michael"), zainteresowane są dwa europejskie koncerny.
O tym, iż Lionsgate może zostać wystawiony na sprzedaż, zaczęło się na poważnie mówić w czerwcu. Wtedy w mediach pojawiły się doniesienia o tym, iż wytwórnią zainteresowany jest Netflix. Przedstawiciele platformy streamingowej gwałtownie jednak zaprzeczyli tym doniesieniom.
Teraz Reuters i Variety donoszą, iż Lionsgatem zainteresowane są dwa europejskie koncerny.
Pierwszym jest Banijay Entertainment. Grupa jest świeżo po wielkiej fuzji z All3Media. Koncern medialny znany jest przede wszystkim z programów rozrywkowych typu reality show i teleturniejów. Należą do niego takie marki jak: "Big Brother", "Survivor", "Temptation Island", "MasterChef" i "Zdrajcy".
W obecnym kształcie Banijay Entertainment to joint-venture, w którym 50% udziałów ma grupa Banijay (działająca m.in. w branży sportowych zakładów bukmacherskich), a drugie 50% firma zarządzania inwestycjami RedBird IMI. Co ciekawe, RedBird IMI to firma, która pomogła sfinansować przejęcie przez Skydance Paramountu, a następnie Warner Bros. przez Paramount-Skydance.
Drugim jest Mediawan. To dość młody francuski koncern medialny. Powstał bowiem w 2015 roku. Stoi za nim m.in. Xavier Niel, założyciel telekomunikacyjnego giganta Iliad (do którego należy m.in. polski Play) oraz współwłaściciel gazety "Le Monde".
Choć Mediawan jest firmą młodą, to działą bardzo agresywnie w sferze inwestycji i przejęć w branży filmowej. Do koncernu należy m.in. brytyjsko-australijskie studio See-Saw Films oraz założone przez Brada Pitta Plan B Entertainment. Ma udziały także w firmie produkcyjnej Margot Robbie LuckyChap Entertainment. A w tym roku dokonał już jednego ze swoich największych przejęć, studia The North Road Company (należące do niego Chernin Entertainment jest producentem m.in. "Backrooms").
Choć oba koncerny wyraziły chęć kupna Lionsgate'u, to nie jest wcale pewne, iż do zawarcia umowy dojdzie. Problemem są oczywiście pieniądze. Udziałowcy Lionsgate'u spodziewają się oferty konkurencyjnej do tego, ile w tej chwili warte są studia. Kapitalizacja rynkowa studia wynosi w tej chwili około 3,8 miliarda dolarów. Tyle tylko, iż akcje Lionsgate są w tej chwili notowane przy mnożniku około 26-krotności prognozowanego zysku przed opodatkowaniem, co oznacza wyższą wycenę niż w przypadku porównywalnych studiów. Dla potencjalnych kupców może to być sytuacja zaporowa, gdyż oznacza ryzyko straty (przynajmniej w krótkim terminie).
Kto chce kupić Lionsgate?
O tym, iż Lionsgate może zostać wystawiony na sprzedaż, zaczęło się na poważnie mówić w czerwcu. Wtedy w mediach pojawiły się doniesienia o tym, iż wytwórnią zainteresowany jest Netflix. Przedstawiciele platformy streamingowej gwałtownie jednak zaprzeczyli tym doniesieniom.
Teraz Reuters i Variety donoszą, iż Lionsgatem zainteresowane są dwa europejskie koncerny.
Pierwszym jest Banijay Entertainment. Grupa jest świeżo po wielkiej fuzji z All3Media. Koncern medialny znany jest przede wszystkim z programów rozrywkowych typu reality show i teleturniejów. Należą do niego takie marki jak: "Big Brother", "Survivor", "Temptation Island", "MasterChef" i "Zdrajcy".
W obecnym kształcie Banijay Entertainment to joint-venture, w którym 50% udziałów ma grupa Banijay (działająca m.in. w branży sportowych zakładów bukmacherskich), a drugie 50% firma zarządzania inwestycjami RedBird IMI. Co ciekawe, RedBird IMI to firma, która pomogła sfinansować przejęcie przez Skydance Paramountu, a następnie Warner Bros. przez Paramount-Skydance.
Drugim jest Mediawan. To dość młody francuski koncern medialny. Powstał bowiem w 2015 roku. Stoi za nim m.in. Xavier Niel, założyciel telekomunikacyjnego giganta Iliad (do którego należy m.in. polski Play) oraz współwłaściciel gazety "Le Monde".
Choć Mediawan jest firmą młodą, to działą bardzo agresywnie w sferze inwestycji i przejęć w branży filmowej. Do koncernu należy m.in. brytyjsko-australijskie studio See-Saw Films oraz założone przez Brada Pitta Plan B Entertainment. Ma udziały także w firmie produkcyjnej Margot Robbie LuckyChap Entertainment. A w tym roku dokonał już jednego ze swoich największych przejęć, studia The North Road Company (należące do niego Chernin Entertainment jest producentem m.in. "Backrooms").
Choć oba koncerny wyraziły chęć kupna Lionsgate'u, to nie jest wcale pewne, iż do zawarcia umowy dojdzie. Problemem są oczywiście pieniądze. Udziałowcy Lionsgate'u spodziewają się oferty konkurencyjnej do tego, ile w tej chwili warte są studia. Kapitalizacja rynkowa studia wynosi w tej chwili około 3,8 miliarda dolarów. Tyle tylko, iż akcje Lionsgate są w tej chwili notowane przy mnożniku około 26-krotności prognozowanego zysku przed opodatkowaniem, co oznacza wyższą wycenę niż w przypadku porównywalnych studiów. Dla potencjalnych kupców może to być sytuacja zaporowa, gdyż oznacza ryzyko straty (przynajmniej w krótkim terminie).
















