Anna Lewandowska jest uznawana za jedną z najpiękniejszych żon piłkarzy na świecie. Ukochana Roberta Lewandowskiego chętnie publikuje nowe zdjęcia w mediach społecznościowych, zawsze zbierając wiele zachwytu ze strony fanów. Od lat jej wizerunek jest przy tym kojarzony z brązowymi włosami. Mało kto wie, iż kiedyś była jednak przez pewien czas blondynką.
REKLAMA
Zobacz wideo Anna Lewandowska odpowiada na podejrzenia o powiększenie ust. "Dostałam multum wiadomości"
Anna Lewandowska była kiedyś tlenioną blondynką. Prędko nie wróci do tego koloru
Jak wiemy, trenerka fitness od wielu lat jest brunetką. Choć od czasu do czasu rozświetla kolor na głowie jasnymi refleksami, raczej unika większych eksperymentów. Jak się okazuje, już niegdyś ich próbowała. Wszystko przez fakt, iż przed laty postawiła na całkowite rozjaśnienie i blond. Co ciekawe, nie za dobrze wspomina ten okres. Gdy w przeszłości opublikowała w mediach społecznościowych archiwalne zdjęcia, wymownie je podpisała.
Błędy młodości
- skwitowała Lewa, udostępniając fotografię sprzed lat. Mogliśmy na niej zobaczyć m.in., iż już wtedy znała się ze swoim przyszłym mężem Robertem. Piłkarz również mocno zmienił się od tamtej pory. Zdjęcia znajdziecie w galerii poniżej:
Anna Lewandowska blondOtwórz galerię
Tak Anna Lewandowska mówiła o minusach show-biznesu. "Nie chciałam nikomu zaszkodzić"
Przypomnijmy, iż na przestrzeni lat Lewandowska stała się również jedną z najpopularniejszych partnerek piłkarzy w świecie sportu. O swoich początkach w show-biznesie, do którego automatycznie weszła wraz z rosnącą popularnością jej męża, opowiedziała niegdyś w podcaście "Jestem kobietą" Aleksandry Kwaśniewskiej. - Chęci były, żeby wkroczyć do show-biznesu, bo nie będę mówiła, iż nie. Próbowałam tego i mam dzisiaj na ten temat swoją opinię, dystans do tego - wyznała Lewa. - Byłam taką zupą pomidorową w pewnym momencie, a to tylko dlatego, iż nie chciałam nikomu zaszkodzić, a i tak za każdym razem ta taka moja przekora gdzieś wychodziła - dodała ukochana piłkarza. Na tym jednak nie skończyła. Więcej przeczytacie w artykule: "Anna Lewandowska o cieniach bycia żoną Lewego. Takich słów w rozmowie z Kwaśniewską nikt się nie spodziewał".




