REKLAMA
Zobacz wideo
Marcela Leszczak zaskoczona w hotelu. Nie zgadniecie, na co wpadł mały Fryderyk
Marcela Leszczak szczerze na temat swojej fobii. "To jest silny, paniczny wręcz lęk"Leszczak pojawiła się niedawno w podcaście "Grube historie", gdzie podjęła temat swojej fobii. Jak zdradziła prowadzącej, lęk ten towarzyszy jej od dzieciństwa i przez lata bardzo utrudniał życie. - Mam specyficzną fobię, od kiedy tylko sięgam pamięcią. (...) Wiem, iż są ludzie, którzy też się z tym borykają. Od dziecka mam emetofobię. To jest silny, paniczny wręcz lęk przed wymiotowaniem, osobami wymiotującymi i sytuacjami, które mogłyby do tego doprowadzić - wyznała celebrytka.Leszczak opowiedziała dalej, jak fobia przeszkadzała jej w codziennym funkcjonowaniu, gdy była jeszcze dzieckiem. - Chodziłam do szkoły i wszystkim się przyglądałam. Boże, wszyscy się tak fajnie bawią, dobrze czują, a ja w podstawówce miałam poczucie, iż coś mi jest i coś mi dolega. Później oczywiście byłam dobrze zdiagnozowana, gorzej poprowadzona, nigdy nieleczona - skomentowała modelka. Wiadomo też, co jej pomogło. - Nie wiedziałam do końca, co mi jest, dopóki nie doczytałam i sama nie zaczęłam się edukować, czytać na ten temat, sięgać po takie narzędzia jak terapia, psychoterapia, farmakoterapia. To zabrało większość mojego życia - dodała Leszczak w wywiadzie.Marcela Leszczak przeżyła chwile grozy. Jej ojciec wylądował w szpitaluPrzypomnijmy, iż ostatnie tygodnie były dla Leszczak dość trudne. Pod koniec lutego celebrytka poinformowała, iż jej tata trafił do szpitala. Choć początkowo internauci nie wiedzieli, co się stało, modelka opisała później, co dokładnie spotkało jej ojca."Niestety wrzucam post z opóźnieniem, bo następnego dnia rano podczas wizyty w 'PnŚ' dostałam telefon, iż mój tatuś miał udar podczas jazdy samochodem… Ale podjęłam decyzję, iż zrobię o tym z wami pogadankę... Bo dużo mam do powiedzenia - między innymi, iż zamiast wezwać pogotowie, kazano tacie dmuchać, bo uznali go za nietrzeźwą osobę… Przy czym mój tata nie pije nigdy alkoholu" - opisała Leszczak w mediach społecznościowych. Więcej przeczytacie w artykule: "Leszczak prosiła o modlitwę. Teraz ujawniła, co się stało. 'Zamiast wezwać pogotowie, kazano tacie dmuchać'".




