Legendarny pisarz SCI-FI o kultowym Predatorze: „bezmyślny śmieć”

film.org.pl 15 godzin temu

Prawdziwy klasyk gatunku sci-fi w literackim wydaniu, Ray Bradbury, twórca legendarnych 451 stopni Fahrenheita nie szczędził ostrych słów pod adresem kultowego dzisiaj filmu Predator, o czym przypomniał ostatnio /Film.

W rozmowie przeprowadzonej w 1991 roku dla The Cable Guide, którą przedrukował Mental Floss, autor Kronik marsjańskich nazwał film Johna McTiernana bezmyślnym śmieciem, choć jednocześnie przyznał, iż pod względem technicznym był naprawdę świetnie zrobiony. Bradbury, znany z niechęci do telewizyjnych adaptacji również własnych utworów (co z kolei łączy go naszym geniuszem sci-fi Stanisławem Lemem), tym razem skierował swoją krytykę w stronę hollywoodzkiego blockbustera.

W rozmowie Bradbury nie krył rozczarowania współczesnym kinem i telewizją.

Telewizja to w większości śmieci. Obejrzałem tysiące godzin telewizji. Widziałem każdy film, jaki kiedykolwiek nakręcono… wszystko jest takie samo. W Predatorze nie ma ani jednego pomysłu. Jest pięknie zrobiony. Ale oglądasz, jak ci faceci są zabijani, i to nic nie znaczy. Nie ma tam żadnej koncepcji filozoficznej.

Wielu obrońców Predatora wskazuje, iż film niesie (a przynajmniej można tak to interpretować w świetle obecnych trendów ideologicznych) ze sobą głębszy przekaz niż mogłoby się wydawać. Produkcja może być przecież odczytywana jako satyra na męskość i militaryzm epoki Reagana.

Spoceni, napakowani komandosi to przerysowane karykatury wojskowych twardzieli, których przechwałki i ultramęskie zachowania są zmiażdżone przez bezwzględnego kosmitę. Sceneria dżungli przywołuje skojarzenia z Wietnamem, a bezsilność amerykańskich żołnierzy wobec niewidzialnego wroga może symbolizować porażkę USA w tamtym konflikcie.

Poza tym zawsze zostaje pytanie: czy sprawny, napakowany akcją thriller sci-fi musi nieść ze sobą filozoficzną głębię? Nie może pozostać po prostu najwyższej klasy rozrywką, której dziedzictwo – jak się okazuje – przetrwało dekady bez wszędobylskiej ideologii?

Idź do oryginalnego materiału