Sylvester Stallone pojawił się w podcaście "The Overlap", gdzie po raz kolejny zabrał głos na temat sztucznej inteligencji. Choć jego pomysły na wykorzystanie tej technologii spotkały się z krytyką, aktor przez cały czas jest chętny, by ją stosować. Według niego rozwój AI jest nieunikniony, a branża filmowa nie będzie w stanie go zatrzymać.
Stallone stwierdził: Mam przez to kłopoty, ale AI zostanie z nami na zawsze. Chciałem połączyć człowieka ze sztuczną inteligencją i oczywiście wszyscy oszaleli. A ja mówię: to się wydarzy. Ludzie sprzedają swoje wizerunki. Powstanie 20 awatarów Elvisa Presleya. To już się dzieje.
Aktor przyznał, iż rozumie zastrzeżenia ze strony twórców, ale uważa, iż nie da się zatrzymać zmian. To jak lawina, której nie da się powstrzymać. Nie mamy już nad tym kontroli. jeżeli nie będziesz za tym nadążać, zostaniesz w tyle.
Stallone nie zdradził, o jakim konkretnie projekcie mówił w podcaście. Wcześniej opowiadał jednak o pomyśle na film przedstawiający młodość Johna Rambo, w którym sam ponownie wcieliłby się w bohatera dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji i cyfrowego odmładzania. Aktor przekonywał wówczas, iż technologia jest już na tyle zaawansowana, by pokazać jego postać w wieku 18 lat. Tymczasem powstaje już film o początkach historii Rambo, ale Stallone nie bierze w nim udziału. W tytułową rolę wcieli się Noah Centineo, znany m.in. z nowego "Street Fightera".
Stallone dostrzega również zagrożenia, jakie sztuczna inteligencja niesie dla osób dopiero próbujących zaistnieć w branży. Jego zdaniem młodym aktorom będzie coraz trudniej znaleźć pracę. Sam miał ostrzegać przed tym swoją córkę, Scarlet Rose Stallone, która również zajmuje się aktorstwem. Powiedział jej: Wybrałaś właśnie najtrudniejszy zawód na świecie. A przez AI będzie jeszcze trudniej.
Stallone stwierdził: Mam przez to kłopoty, ale AI zostanie z nami na zawsze. Chciałem połączyć człowieka ze sztuczną inteligencją i oczywiście wszyscy oszaleli. A ja mówię: to się wydarzy. Ludzie sprzedają swoje wizerunki. Powstanie 20 awatarów Elvisa Presleya. To już się dzieje.
Aktor przyznał, iż rozumie zastrzeżenia ze strony twórców, ale uważa, iż nie da się zatrzymać zmian. To jak lawina, której nie da się powstrzymać. Nie mamy już nad tym kontroli. jeżeli nie będziesz za tym nadążać, zostaniesz w tyle.
Stallone chciał zagrać młodego Rambo dzięki AI
Stallone nie zdradził, o jakim konkretnie projekcie mówił w podcaście. Wcześniej opowiadał jednak o pomyśle na film przedstawiający młodość Johna Rambo, w którym sam ponownie wcieliłby się w bohatera dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji i cyfrowego odmładzania. Aktor przekonywał wówczas, iż technologia jest już na tyle zaawansowana, by pokazać jego postać w wieku 18 lat. Tymczasem powstaje już film o początkach historii Rambo, ale Stallone nie bierze w nim udziału. W tytułową rolę wcieli się Noah Centineo, znany m.in. z nowego "Street Fightera".
AI utrudni życie młodym aktorom?
Stallone dostrzega również zagrożenia, jakie sztuczna inteligencja niesie dla osób dopiero próbujących zaistnieć w branży. Jego zdaniem młodym aktorom będzie coraz trudniej znaleźć pracę. Sam miał ostrzegać przed tym swoją córkę, Scarlet Rose Stallone, która również zajmuje się aktorstwem. Powiedział jej: Wybrałaś właśnie najtrudniejszy zawód na świecie. A przez AI będzie jeszcze trudniej.
"Rambo: Pierwsza krew" - zwiastun













