LB aka Labat – Feel So Good Around U

nowamuzyka.pl 1 dzień temu

Pocisk pozytywnej energii.

Naprawdę nazywa się Baptistin Cabalou i pochodzi ze Strasburga. Wychowywał się jednak między Francją a Indiami, większość z czego w angielskich szkołach. Starszy brat uwielbiał hip-hop, miał w domu dwa decki i lubił sobie skreczować. Baptistin podglądał go od małego, w efekcie czego już w wieku piętnastu lat sam stanął za gramofonami i dobijał się o pierwsze bookingi w lokalnych klubach. Kiedy się udało, zarabiał 50 euro za set, a po występie mama czekała na niego pod klubem, aby go zabrać do domu.

Tak na serio rozpoczął karierę mając 20 lat. Przybierając pseudonim LB aka Labat przeprowadził się do Lyonu i został rezydentem w tamtejszym Café Galerie. Jego sety gwałtownie zaczęły ściągać tłumy, bo buchały zmysłową energią, zaskakując tancerzy eklektycznym miksem techno, house’u, electro, UK garage’u i drum’n’bassu. Nic więc dziwnego, iż po występie na festiwalu Nuit Sonores zaczął grywać w całej Francji i poza jej granicami. Prawdziwą sławę dał mu Boiler Room, gdzie pokazał jak potrafi rozkręcić zabawę na parkiecie.

Jako producent zadebiutował w połowie minionej dekady. Zaczynał od gorącego house’u, by z czasem sięgnąć po techno. Jego bazą stała się wytwórnia Steel City Dance Discs z Newcastle, która lansuje maksymalistyczną wersję muzyki klubowej. Cabalou wpisał się w tę formułę wręcz idealnie, lokując w katalogu brytyjskiej tłoczni dwie przebojowe EP-ki. Pełniejszy obraz producenckich talentów Francuza dały albumy „Disques Solaires” z 2016 i „Fake Memories” z 2018 roku. Ponieważ wydane były przez butikowe firmy, dopiero kontrakt z renomowaną Because Music sprawił, iż LB aka Labat debiutuje teraz w pełnym tego słowa znaczeniu.

Już otwierający album płytą „Feel So Good Around U” utwór tytułowy odsłania pomysłowość francuskiego producenta, łącząc rave’owe breaki z euforyczną wokalizą i funkowymi akordami gitary. Twardy i szybki bit rodem z techno jest z kolei ozdobą „Skin On The Side” i „Rave Generator”, wnosząc równocześnie do zestawu trance’owe arpeggia i rozwibrowane piano. „Take Me Home” i „Ocean Drive” eksplodują równie mocną energią, tonowaną jednak przez kobiece wokalizy, nadające muzyce niemal hyperpopowy ton.

Druga część albumu przynosi zwrot w stronę house’u. „I Never Party In Paris” przywołuje wspomnienie najlepszych lat nurtu French Touch, łącząc garage’owe bity z dyskotekowymi smykami. Jeszcze bardziej lajtowo brzmi „C’est La Vie”, uwodząc kiczowatym „ulala” w refrenie. „Hola LB” wpisuje w hard house’owe rytmy latynoską wokalizę o tęsknej barwie, miksując seksowną energię z tęskną melodyką. Na finał dostajemy wpierw typowo brytyjski drum’n’bass w „Forever Now”, a potem łagodne downtempo z soulową wokalizą w „See U”.

Mieszkający w tej chwili w Australii francuski producent tworzył materiał na swój nowy album w trakcie didżejskich podróży po świecie. Stąd tylu tu gości z różnych krajów, którzy pojawiają się w poszczególnych nagraniach i skitach między nimi. Ten gorączkowy puls czuć również w muzyce, która jest bardzo ekspresyjna i dynamiczna oraz w zmieniających się jak w kalejdoskopie brzmieniach i melodiach. W efekcie „Feel So Good Around U” to dźwiękowy pocisk pozytywnej energii, który zadziała zarówno w klubie, jak i w domowym odsłuchu.

Because Music 2026

www.because.tv

www.facebook.com/BecauseMusic

www.facebook.com/LbAkaLabat

Idź do oryginalnego materiału