„Łatwogang” pokazał siłę internetu. Ekspert z Poznania o fenomenie akcji i lekcji dla fundacji

codziennypoznan.pl 3 godzin temu

Jak podkreślał ekspert, skala zainteresowania akcją była bezprecedensowa. W przedsięwzięcie zaangażowali się internauci w różnym wieku, influencerzy, celebryci, a także firmy i media.

„Praktycznie wszyscy młodzi ludzie, z którymi rozmawiałem, słyszeli o tej akcji i każdy z nich coś wpłacił” – mówił profesor.

Zwracał uwagę, iż choć wydarzenie rozgrywało się głównie w mediach społecznościowych, ogromną rolę odegrały również bardziej tradycyjne platformy internetowe, takie jak Facebook czy YouTube.

Według prof. Rydzaka przełomowym momentem było zainteresowanie mediów tradycyjnych, które zaczęły promować transmisję na swoich stronach głównych.

„Ta magia zadziała się wtedy, kiedy nastąpiła hybryda między mediami społecznościowymi a tradycyjnymi” – ocenił.

Jego zdaniem właśnie połączenie różnych kanałów komunikacji uruchomiło efekt kuli śnieżnej i pozwoliło akcji osiągnąć ogólnopolski zasięg.

Ekspert zwracał uwagę, iż sukces przedsięwzięcia nie opierał się wyłącznie na technologii czy rozpoznawalności organizatorów. Kluczową rolę odegrały emocje i tzw. „human story”, czyli konkretna historia osoby potrzebującej pomocy.

„Kiedy pojawia się człowiek i jego historia, to pobudza emocje bardziej niż same statystyki” – tłumaczył.

W jego ocenie właśnie możliwość utożsamienia się z losem konkretnej osoby sprawia, iż ludzie chętniej angażują się w pomoc.

W rozmowie pojawił się również temat lokalnych fundacji i organizacji społecznych działających w Poznaniu oraz regionie. Prof. Rydzak podkreślał, iż choć nie da się skopiować sukcesu „Łatwogangu” jeden do jednego, wiele mechanizmów można wykorzystać także w mniejszej skali. Wskazywał m.in. na znaczenie współpracy z lokalnymi mediami i influencerami.

„Lokalne media mają ogromne znaczenie dla społeczności i wciąż cieszą się dużym zaufaniem” – zaznaczył.

Zdaniem specjalisty ważne jest także budowanie poczucia wspólnoty wokół pomagania. Akcja pokazała, iż internauci chcą uczestniczyć w wydarzeniach, które wywołują emocje i dają poczucie realnego wpływu.

„Wszyscy coś dostali – dzieci otrzymały pieniądze na leczenie, firmy uwagę odbiorców, a ludzie poczucie, iż uczestniczą w czymś ważnym” – mówił profesor.

W rozmowie nie zabrakło również refleksji nad zmieniającym się sposobem komunikacji społecznej. Prof. Rydzak zwracał uwagę, iż internet może być nie tylko przestrzenią konfliktów czy dezinformacji, ale także skutecznym narzędziem mobilizowania ludzi do działań społecznych. Jednocześnie podkreślał, iż emocje związane z takimi akcjami gwałtownie wygasają, dlatego organizacje charytatywne muszą stale szukać nowych sposobów angażowania odbiorców.

Ekspert zauważył także, iż sukces „Łatwogangu” może wpłynąć na zmianę podejścia do filantropii w Polsce.

„Może to będzie początek pewnej mody na pomaganie” – ocenił.

Jak dodał, polskie społeczeństwo wciąż przekazuje na cele społeczne mniej środków niż mieszkańcy wielu państw zachodnich, dlatego każda akcja budująca pozytywne skojarzenia z pomaganiem może mieć znaczenie także w przyszłości.

Idź do oryginalnego materiału