Najpierw ogromne emocje wywołał charytatywny stream dla Fundacji Cancer Fighters, później przyszła rowerowa wyprawa z Zakopanego do Gdańska i zbiórka na leczenie dzieci chorych na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Teraz influencer poinformował, iż na jakiś czas wycofuje się z internetu. W piątek wieczorem opublikował osobiste nagranie, w którym wyjaśnił powody swojej decyzji.
Łatwogang robi krok w tyłPiotr Hancke, znany w sieci jako Łatwogang, przyznał, iż ostatnie wydarzenia okazały się dla niego ogromnym obciążeniem. W krótkim czasie znalazł się w centrum kilku wielkich akcji pomocowych, które przyciągnęły uwagę setek tysięcy internautów. Razem z popularnością przyszły jednak presja, komentarze i emocje, z którymi trudno mierzyć się bez przerwy.
W nagraniu Łatwogang zaznaczył, iż nie kończy działalności na zawsze. Chodzi raczej o odpoczynek i chwilowe odcięcie się od sieci. Sam nazwał to „lekką przerwą od internetu”.
„Potrzebuję troszeczkę odpocząć”Twórca zwrócił się do obserwatorów w bardzo osobistym tonie. Przyznał, iż ostatnie tygodnie były dla niego czymś, na co nie czuł się przygotowany. Wprost powiedział, iż potrzebuje odpoczynku, ale jednocześnie uspokoił fanów, iż planuje wrócić, gdy będzie gotowy.
W jego oświadczeniu padły słowa:
„Robię sobie przerwę”.
Ten krótki komunikat wystarczył, by pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy. Internauci dziękowali mu za dotychczasowe akcje i życzyli spokojnego odpoczynku po bardzo intensywnym czasie.
Ostatnie tygodnie były wyjątkowo intensywneŁatwogang w krótkim czasie zaangażował się w kilka dużych inicjatyw. Najpierw ogromny rozgłos przyniosła akcja na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Później influencer ruszył rowerem z Zakopanego do Gdańska, relacjonując trasę w sieci i zachęcając do wsparcia leczenia Maksa, który choruje na DMD.
Zbiórki i relacje z trasy przyciągały tłumy widzów. Wokół twórcy zrobiło się bardzo głośno, a każda kolejna decyzja była szeroko komentowana. Taki zasięg pozwolił nagłośnić ważne sprawy, ale jednocześnie oznaczał ogromną presję.
Łatwogang odniósł się do zamieszania wokół DMDW swoim oświadczeniu influencer wrócił także do apelu w sprawie dzieci chorujących na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W ostatnich dniach jego słowa wywołały dyskusję dotyczącą leczenia i pomocy najmłodszym pacjentom. Łatwogang podkreślił, iż nie chciał dzielić ludzi ani wchodzić w polityczny spór.
Twórca zaznaczył, iż jego intencją była pomoc dzieciom i rodzinom, które mierzą się z ogromnymi kosztami terapii. Wyjaśnił, iż obawiał się, iż same zbiórki mogą nie wystarczyć, dlatego zdecydował się publicznie zaapelować o wsparcie systemowe.
To nie koniec jego działańChoć Łatwogang zapowiedział przerwę, poinformował też, iż odbiorcy zobaczą jeszcze dwa wcześniej przygotowane materiały. Jeden z nich ma mieć dla niego osobisty charakter i został nagrany kilka miesięcy wcześniej. Drugi to luźniejszy film z Minecrafta, przygotowany jeszcze przed rowerową wyprawą.
Influencer wyjaśnił również, iż z jednego z materiałów nie będzie brał pieniędzy dla siebie. Wspomniał, iż zależy mu na tym, aby jego montażysta Michał mógł zarobić za swoją pracę.
Fani czekają na powrót ŁatwogangaDecyzja Łatwoganga pokazuje, jak dużym obciążeniem może być internetowa popularność, szczególnie gdy łączy się z tematami tak emocjonalnymi jak choroba dzieci, wielomilionowe zbiórki i publiczne apele do władz. Twórca przez ostatnie tygodnie działał na bardzo wysokich obrotach, a jego akcje śledziły tysiące osób.
Teraz postanowił zrobić krok w tył. Dla wielu fanów najważniejsze jest jednak to, iż nie nazwał tego definitywnym pożegnaniem. Łatwogang zapowiedział powrót, ale dopiero wtedy, gdy poczuje, iż naprawdę jest na to gotowy.



