Kyle Kinane w Home, Hot Dogs i Chicago Punk Rock

oen.pl 2 tygodni temu


Kyle Kinane wciąż jest w doskonałej formie. Komik w trzeciej dekadzie swojej kariery stand-upowej niedawno wydał swoje wydawnictwo Wstrząsy i rozpórki, jego szósty odcinek specjalny. Zawiera wszystkie elementy, które uczyniły go ulubieńcem alternatywnych komedii na początku 2010 roku, gdy skłaniał się ku starzeniu się i życiu w furgonetce.

Rozmawialiśmy z Kinane przed jego występami z okazji jego powrotu do domu „Kinanesgiving” w Thalia Hall.

InsideHook: Czy pojedziesz swoim kamperem do Chicago? Chwileczkę, czy to van czy samochód kempingowy?

Kyle Kinane: To jak przerobiony van tranzytowy. Kupiłem go od gościa na początku pandemii. To był trochę szalony zakup. Nie jestem jakimś facetem od vanów. To mniej więcej kamper. Nie ma sensu jechać przez zaśnieżoną część kraju tylko po to, żeby zrobić kilka koncertów i wrócić. jeżeli mogę pojechać i zatrzymać się, żeby zobaczyć fajne i fajne miejsca do jazdy na rowerze, rozsądniej będzie wyjechać na dłuższy czas.

Jak długo cię nie było w Chicago? Czy mieszkałeś poza obszarem Chicagoland dłużej niż dotychczas?

O tym. Tak, to znaczy, miałam 26 lat, kiedy rozstałam się z Addison. Mam 46 lat, więc jeżdżę już 20 lat.

Jak w domu: Portland w stanie Oregon; Addison, Illinois; Lub gdzie indziej?

Potrafię osiedlić się praktycznie wszędzie. Myślę, iż kiedy przeprowadzasz się do Nowego Jorku lub Los Angeles i szukasz rozrywki, a już tyle razy skaczesz po mieście, próbując znaleźć lepszą sytuację finansową, przyzwyczaj się do zastanawiania się, jak spać w wielu miejscach. W tej chwili Oregon jest moim domem. jeżeli mieszkam tam przez jakiś czas i podoba mi się to otoczenie, to jest to jeden z moich domów.

Kiedy wrócisz do Chicago, jakie miejsca będziesz musiał odwiedzić?

Jeśli mam wolny wieczór i jestem w mieście, wchodzę do Lincoln Lodge, żeby zobaczyć, czy Mark Geary się spotyka lub zobaczyć, jacy znajomi się tam kręcą. jeżeli będę na przedmieściach, pójdę do Portillo’s. Wiem, iż to nie jest przyjazna okolica restauracja z hot dogami, ale ta znajduje się niedaleko domu moich rodziców. Kiedy odwiedzam, zwykle po prostu kopię domy znajomych. w tej chwili jest to bardziej dojrzała podróż do domu. Dużo podwórek i tarasów.

Masz ulubione piwo z podwórka?

Im taniej, tym lepiej. Oregon zmusił mnie do spróbowania lepszych piw i nie obyło się bez walki. To naprawdę nie zajmuje. Chcę widzieć swoje ręce przez szybę. jeżeli piwo ma taką samą konsystencję jak woda z wanny, to prawdopodobnie nie wypiję więcej niż dwa.

Odkąd zacząłeś, chicagowski stand-up jest teraz postrzegany przez te wspaniałe, zabarwione nostalgią soczewki. Patrząc wstecz, czy myślisz, iż chicagowski stand-up rzeczywiście przeżywał rozkwit, czy tylko ludzie, którym tak się złożyło, pisanie książek tak się złożyło, iż pochodził z Chicago?

To trochę jedno i drugie. Każde pokolenie chce spojrzeć wstecz i powiedzieć: chłopcze, kiedy to robiliśmy, było albo wow, byliśmy wyjątkowi, albo chłopcze, nie mieliśmy takich możliwości, jakie mają wy, młodsze pokolenia, i to jest coś w rodzaju łatwo wpaść w pułapkę.

Klub nie miał zbyt dużego wsparcia, za to miałeś dużo niezależnego wsparcia ze strony Marka Geary’ego i Lincolna Lodge’a oraz niezależnych promotorów. Mówiłem to już wcześniej, nikt nie planował zdobycia sławy poza Chicago. Było wiele eksperymentalnych rodzajów komedii, a ludzie po prostu próbowali być zabawni, po prostu chcieli to zrobić, po prostu chcieli być dobrzy w stand-upie. Myślę więc, iż dzięki temu scena stand-upowa zyskała dużo większą czystość. Myślę, iż był taki moment, iż wszyscy żywiliśmy się sobą i budowaliśmy siebie nawzajem. I to po prostu po to, żeby być lepszym w komedii, a nie po to, żeby być sławnym, nie po to, żeby iść na skróty. Więc tak, był z tym boom. Teraz Chicago jest świetne. choćby nie wiem, ile koncertów jest teraz w Chicago. Każdego wieczoru w tygodniu będzie pięć, sześć, siedem przedstawień.

Obecnie komedia jest zdecydowanie bardziej popularną formą rozrywki. To nie jest tak, iż tu jest muzyka, tu jest teatr, tu są filmy, albo idziemy do klubu komediowego. Wiele z tych klubów komediowych, myślę, iż dlatego, iż były w pewnym sensie restrykcyjne, prowadziło do tego, iż komiksy mówiły: „No cóż, nie chcę grać w nowatorskim lokalu z fioletowymi drinkami. Chciałbym zagrać gdzieś, gdzie jest trochę bardziej intymnie.” Pracujesz w restauracji, kiedy pracujesz w klubie komediowym.

Czy myślisz, iż zaczerpnąłeś ten etos ze swojego doświadczenia, gdy byłeś dzieckiem punkrocka, czy też sądzisz, iż taka jest natura rozwijania się jako wykonawca, znajdowania swojej ścieżki i zastanawiania się, co jest dla ciebie najlepsze?

Zdecydowanie pochodziłem ze świata muzyki i widziałem, jak ludzie musieli sami stworzyć taką sytuację. Nie mówię, iż wiesz, to DIY, zrób to sam. Słowo „ty” ma wiele aspektów, gdy nie dotyczy tylko mnie. Wciąż miałem, no wiesz, agenta, ale mówię agentowi, iż nie chcę grać w klubie komediowym w tym mieście, chcę grać w sali, która ma 200, 300 miejsc i to i tamto. Więc dzwonili i włożyli w to wysiłek. Nie mam zamiaru zachowywać się tak, jakbym cały dzień siedział przy telefonie. Patrzyłbym na trasy i mówił: OK, mogę połączyć te miasta. Jestem w Atlancie i w Nowym Orleanie. Które miasta pomiędzy Atlantą a Nowym Orleanem nie mają klubu komediowego, w którym nie zagrałbym? Znalazłem coś w Pensacola, znalazłem coś w Mississippi i tak rezerwowałem wycieczki na długi czas.

Jakich zespołów słuchałeś na początku swojej kariery i których słuchasz nadal?

Och, stary, kilka tygodni temu poszedłem zobaczyć się z Pegboyem w Nowym Jorku. To było cudowne. Bracia Haggerty [Joe on drums, John on guitar] nigdy nie wyglądało, jakby dobrze się bawili. Na basie gra Herb z Liar’s Club. A potem po prostu pozwólmy tylko Larry’emu [Damore] być Larrym, czyli wszystkim, czego chciałam, po prostu uśmiechać się, być psycholem, biegać i być podekscytowanym. Facet po prostu jest szczęśliwy, iż może grać koncerty, szczerze wydaje się, iż jest zaskoczony, iż przez cały czas wolno mu to robić. I tak właśnie myślę o komedii.

Jeśli jesteś komediową wersją Pegboya, kto jest Nagi Raygun [the band John Haggerty was in before Pegboy]?

Dwayne’a Kennedy’ego. Kennedy jest powodem, dla którego większość ludzi mojej epoki prawdopodobnie przez cały czas robi komedie, ponieważ to on był najlepszym komiksem. I najfajniejszy komiks i ten, który odniósł pewien sukces. Mimo iż przez cały czas pochodził z Chicago, został doceniony przez branżę, ale też nie obchodziło go, iż został doceniony przez branżę, ponieważ przez cały czas chciał być dobry w komedii.

Bardziej jak to

Artykuł ten ukazał się w InsideHook Chicago biuletyn Informacyjny. Zarejestruj się teraz, aby uzyskać więcej informacji od Wietrznego Miasta.


Źródło

Idź do oryginalnego materiału