Piotrek znów pomaga
Łatwogang, czyli Piotr Hancke – znany przede wszystkim z TikToka – od dawna udowadnia, iż internet można wykorzystywać do naprawdę wielkich rzeczy. Popularność zdobył dzięki szalonym pomysłom, autentyczności i ogromnej determinacji w realizowaniu kolejnych wyzwań. Niedawno cała Polska obserwowała jego rekordowy stream charytatywny dla Cancer Fighters. Influencer spędził wtedy osiem dni na transmisji na żywo i razem z widzami zebrał ponad 282 milionów złotych.
Teraz wrócił z kolejną akcją. W piątek, 22 maja, Łatwogang wyruszył rowerem z Zakopanego do Gdańska. Cel jest jeden: pomoc ośmioletniemu Maksowi, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD).
To śmiertelna choroba genetyczna powodująca stopniowy zanik mięśni. Z czasem dzieci tracą możliwość samodzielnego chodzenia, a choroba zaczyna atakować kolejne partie organizmu. Dla Maksa jedyną szansą jest kosztowna terapia genowa w USA, której koszt sięga około 15 milionów złotych.
Do tej pory udało się zebrać ponad 3 miliony złotych, ale czasu jest coraz mniej. Łatwogang postanowił więc ponownie wykorzystać swoją popularność, by pomóc chłopcu i nagłośnić zbiórkę brakujących 12 milionów złotych.
https://kutno.net.pl/wydarzenia/nabor-w-sadzie-wymagaja-sredniego-wyksztalcenia-a-oferuja-wiele-benefitow/JPKTkyGQLlqXA1BmDwq3Akcja od początku budzi ogromne emocje. Internauci nie tylko wpłacają pieniądze, ale także licznie pojawiają się na trasie przejazdu influencera. Wielu kibiców jedzie z nim rowerami, inni dopingują go przy drogach. W zabezpieczenie przejazdu na niektórych odcinkach pomaga także policja, która jedzie przed youtuberem.
Po pierwszych 24 godzinach podróży Piotrek miał już na liczniku około 320 kilometrów. Co ważniejsze, na koncie zbiórki pojawiło się już ponad 7,6 miliona złotych.
Łatwogang dotarł już do województwa łódzkiego. W sobotnie popołudnie znajdował się w okolicach Pabianice. Choć influencer nie udostępnił dokładnej trasy, wiadomo, iż porusza się według nawigacji Google i ma przejeżdżać m.in. przez powiat poddębicki. To oznacza, iż może pojawić się także w okolicach Łęczycy i Krośniewic.
I choć prawdopodobnie nie przejedzie przez samo Kutno, mieszkańcy regionu już teraz mocno kibicują całej akcji. W mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy wsparcia, a wielu internautów podkreśla, iż to właśnie takie inicjatywy pokazują siłę ludzi i internetu.





