"Ranczo": Polacy uwielbiają ten serial. Powstaną nowe odcinki
Serial "Ranczo" zadebiutował na antenie TVP1 5 marca 2006 roku. Pierwszy odcinek przyciągnął przed telewizory miliony widzów, którzy z zapartym tchem śledzili losy Lucy i mieszkańców Wilkowyj. Produkcja była emitowana w dwóch etapach: od 5 marca 2006 do 24 maja 2009 roku oraz od 6 marca 2011 do 27 listopada 2016 roku. Łącznie powstało 10 sezonów, które składały się z 130 odcinków.
Perypetie polskiej wsi tak spodobały się widzom, iż "Ranczo" stało się jednym z najbardziej popularnych seriali w polskiej telewizji, a z czasem zyskało miano kultowego. Produkcję ceniono przede wszystkim za odzwierciedlenie realiów polskiej prowincji, humorystyczną, ale i wzruszającą fabułę, a także uniwersalne prawdy. Nic zatem dziwnego, iż gdy w 2025 roku media obiegły wieści o planach wskrzeszenia serii, publiczność była zachwycona.Reklama
"Właśnie dogadaliśmy się z TVP, będzie ostatni sezon 'Rancza', 6 odcinków. Więcej niebawem oficjalnymi kanałami TVP" - przekazał Maciej Strzembosz za pośrednictwem Facebooka.
Wielki powrót serialu "Ranczo". Co na to współtwórca hitu?
Za sukces serialu odpowiadali przede wszystkim utalentowani scenarzyści - zmarły w 2018 roku Robert Brutter (Andrzej Grembowicz) oraz Jerzy Niemczuk. Wspólnie działali także przy realizacji "Rodziny zastępczej". To dzięki pomysłowości Niemczuka powstała m.in. słynna ławeczka, która okazała się miejscem spotkań i filozoficznych rozmów.
"W pierwszych latach produkcji mój udział w scenariuszach "Rancza" wynosił siedemdziesiąt procent, zatem pisałem dialogi i wnosiłem nowe pomysły do naszkicowanych fabularnie odcinków" - powiedział w rozmowie z Super Expressem.
Niemczuk zrezygnował z pracy przy "Ranczu" w 2012 roku, tłumacząc decyzję zbyt wielką presją:
"Presja widzów i szybująca w górę oglądalność skłoniła nas do kontynuacji, która siłą rzeczy przynosiła nowe wyzwania, problemy z dowiezieniem wątków, narastało poczucie niedosytu, frustracja. Uznałem, iż dałem, co miałem najlepszego do zaoferowania i iż lepiej nie będzie. A jak nie lepiej to lepiej, żeby nie było".
Scenariusz nadchodzących sześciu odcinków został w całości napisany przez Bruttera. Artysta dokończył swoje dzieło niedługo przed śmiercią i mimo mierzenia się z chorobą nie zwrócił się do Niemczuka z prośbą o pomoc.
"Kiedy dowiedziałem się o chorobie Grembowicza, gotów byłem wrócić do tej roboty, żeby mu pomóc, ale uznał, iż po długiej przerwie będę miał problem z opanowaniem nowego materiału, więc w tej sytuacji mój powrót będzie raczej problemem niż rozwiązaniem. Nie znam tej wersji scenariusza. Telewizja nie zwracała się do mnie nigdy ani w tej, ani w innej sprawie" - przekazał Niemczuk we wspomnianym wyżej wywiadzie.
Jak dawny scenarzysta zapatruje się na powrót "Rancza" po dekadzie?
"Każda kontynuacja jest zagrożona ryzykiem, iż nie dorówna pierwotnej wersji i często tak się zdarza. W pierwszej niby było wszystko, żeby osiągnąć sukces, w drugiej zdaje się, iż jest, ale jeszcze trzeba mieć to coś, żeby było. Szczęście. Dobrze życzę tej produkcji. Jest znakomity reżyser i wspaniała ekipa aktorska, wprawdzie po latach przetrzebiona, ale wciąż z ogromnym potencjałem" - podsumował.
Zobacz też:
Wielki ranking hitów Netfliksa! Które seriale pokochał cały świat?















