Kubicka w rozmowie z Plotkiem reaguje na pojawienie się w aktach Epsteina. Padły mocne słowa

gazeta.pl 1 godzina temu
Sandra Kubicka została wspomniana w nowo ujawnionych dokumentach dotyczących Jeffreya Epsteina. W rozmowie z Plotkiem modelka stanowczo odniosła się do sprawy.
Niedawne ujawnienie kolejnych dokumentów związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina ponownie wywołało falę emocji na całym świecie. Wśród nazwisk, które pojawiły się w materiałach upublicznionych przez amerykańskie instytucje, znalazła się również Sandra Kubicka. Warto jednak zaznaczyć, iż chodzi wyłącznie o pojedynczą wzmiankę sprzed lat, która w żaden sposób nie wiąże modelki z głośną sprawą.

REKLAMA







Zobacz wideo Sandra Kubicka rozprawia o zarobkach gwiazd



Sandra Kubicka komentuje pojawienie się jej nazwiska w aktach Jeffreya Epsteina. Nie ukrywa przerażenia sprawą
W rozmowie z redakcją Plotka Sandra Kubicka zdecydowała się odnieść do sprawy i jasno przedstawić swoje stanowisko. Jak podkreśliła modelka, pojawienie się jej nazwiska w dokumentach było dla niej szokujące i wywołało silne emocje. Przy okazji dodała również, iż nigdy osobiście nie spotkała oskarżonego o przestępstwa mężczyzny.
- W tamtym okresie byłam dość popularną w Stanach modelką. Świadomość, iż taki człowiek zwrócił na mnie uwagę i mogłam stać się jego ofiarą, jest dla mnie po prostu przerażająca i obrzydliwa. Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam, a o jego istnieniu i odrażających czynach dowiedziałam się dopiero z doniesień medialnych i z dokumentu na Netflksie - przekazała Sandra Kubicka redakcji Plotka.


Sandra Kubicka pojawia się wsród nazwisk w aktach Jeffreya Epsteina. O co chodzi w głośnej sprawie?
Jak wynika z ujawnionych akt, nazwisko Kubickiej pojawia się wyłącznie w jednym e-mailu z 2015 roku, w którym Epstein pytał przedstawicielkę agencji modelingowej o modelkę, sugerując, iż zauważył ją w Miami. Dodajmy przy tym, iż dokumenty nie wskazują na jakikolwiek kontakt, spotkanie ani relację pomiędzy Sandrą Kubicką a Epsteinem.
Sprawa Jeffreya Epsteina od lat pozostaje symbolem systemowych nadużyć, wykorzystywania władzy i bezkarności. Ujawniane w tej chwili dokumenty pokazują skalę jego kontaktów i obserwacji, jednak - jak podkreślają prawnicy i badacze sprawy - samo pojawienie się danego nazwiska w aktach nie oznacza żadnego związku z przestępczym procederem.
Idź do oryginalnego materiału