Półfinały Eurowizji 2026 odbędą się już 12 i 14 maja, a wielki finał zaplanowano na 16 maja. Po zwycięstwie Johannesa "JJ" Pietscha z "Wasted Love" gospodarzem tegorocznego konkursu będzie Wiedeń.
Z powodu obecności oskarżonego o ludob*jstwo Izraela – który dodatkowo pod koniec lutego wraz z USA zaatakował Iran – wielu artystów i fanów bojkotuje konkurs, a z tegorocznej edycji wycofało się aż pięć krajów: Irlandia, Islandia, Holandia, Hiszpania i Słowenia. W 70. Konkursie Piosenki Eurowizji weźmie udział tylko 35 członków – najmniej od 2003 roku. Mimo to show trwa w najlepsze, a w Austrii realizowane są już próby. Polskę reprezentuje Alicja Szemplińska z utworem "Pray".
Kto wygra Eurowizję 2026? Finlandia zdecydowanym faworytem
Notowania bukmacherów sprawdzają się na Eurowizji od dobrych kilku lat, dlatego warto sprawdzić, kogo tym razem buki typują do zwycięstwa. Od tygodni niezmiennie jest to Finlandia, która nie tylko nie pozwala nikomu się wyprzedzić, ale choćby się do siebie zbliżyć. Na dzień 4 maja szanse nordyckiego kraju na zwycięstwo oszacowano na 29 procent. Druga jest Grecja, która konsekwentnie pnie się w tabeli i w tej chwili ma 16 procent, a trzecia – Dania (10 procent), która po latach szorowania tabeli w końcu ma szansę uplasować się na jej szczycie.
Reprezentantami Finlandii są 36-letni fiński piosenkarz Pete Parkkonen i 56-letnia fińsko-szwedzka skrzypaczka Linda Lampenius, która przez lata spełniała się także w modelingu i aktorstwie (zagrała m.in. w amerykańskim "Słonecznym Patrolu").
Powiedzieć, iż ich utwór "Liekinheitin" ("Miotacz ognia") zrobił furorę w Finlandii i wśród fanów Eurowizji na świecie, to jak nic nie powiedzieć. W ciągu trzech miesięcy teledysk zanotował prawie 4 miliony wyświetleń, a wideo z ich występu podczas fińskich eliminacji obejrzało na oficjalnym kanale ESC ponad 3 miliony osób. Eliminacji, które wygrali z gigantyczną przewagą – duet zdobył łącznie 570 punktów, w tym aż 492 punkty od widzów. Dla porównania drugie miejsce miało łącznie... 210 punktów.
Od triumfu na Uuden Musiikin Kilpailu (UMK) w Finlandii 28 lutego Linda Lampenius i Pete Parkkonen są faworytami do zwycięstwa Eurowizji 2026 – wcale nie tylko bukmacherów. Ich triumf przewidują też głosujący w ankiecie w największym eurowizyjnym serwisie Eurovisionworld, w której zdobyli 20 procent, oraz w aplikacji Scoreboard (ponad 330 tysięcy głosów).
Dalsza część artykułu poniżej.
Skąd ten fenomen? Ich popowy kawałek jest bardzo "eurowizyjny", ale w dobrymi znaczeniu tego słowa – jest melodyjny, epicki i chwytliwy, z emocjonalnym wokalem i ze spektakularnymi partiami skrzypiec. "Liekinheitin" to opowieść o pożądaniu, namiętności i zakazanym uczuciu, co także przemawia do słuchaczy, choćby jeżeli całość jest po fińsku (gorący teledysk zrobił swoje). Nie przeszkadza oczywiście fakt, iż zarówno Linda i Pete sa konwencjonalnie atrakcyjni i bardzo utalentowani.
Nie można też nie wspomnieć o występie. W Finlandii zaprezentowali bardzo sugestywne show, a Pete spędził większą część utworu... w konfesjonale. Linda grała na skrzypcach na "gruzach" orkiestry, nie zabrakło też ognia i wiatru. Finowie i eurofani pokochali ten pomysł, a bardzo możliwe, iż zachwyceni będą też widzowie Eurowizji 2026.
Sądząc po opisie próby technicznej oraz pierwszych zdjęciach, staging w Wiedniu będzie praktycznie ten sam. Co zresztą wcale nie dziwi, bo po co zmieniać coś, co najwyraźniej działa? Jest też dodatkowy smaczek: EBU wyjątkowo pozwoliło Lampenius grać na skrzypcach na żywo, co jest niedozwolone na Eurowizji.
Czy Finlandia wygra Eurowizję 2026? Z pewnością mają na to chrapkę, zwłaszcza iż wygrali dotąd tylko raz – dokładnie 20 lat temu, kiedy Lordi triumowało w 2006 roku z utworem "Hard Rock Hallelujah". W 2023 roku byli blisko, gdy pamiętny Käärijä zdobył drugie miejsce. Teraz znowu będą walczyć o triumf. Wraz z Polską zaprezentują się w pierwszym półfinale.




![Jan Stokłosa: Wychodzę z założenia, iż muzyka jest jedna [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/-/000MQEL0HKGH5B3J-C461.jpg)








