„Księżniczka Czardasza” podbiła Krynicę. Tłumy w Pijalni Głównej i przeboje Krzysztofa Krawczyka

miastons.pl 1 godzina temu

Szósty dzień 59. Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju przyniósł publiczności dwa zupełnie różne muzyczne światy. W wypełnionej po brzegi Pijalni Głównej królowała „Księżniczka Czardasza” Imre Kálmána w nowoczesnej inscenizacji Michała Znanieckiego. Z kolei w krynickim Amfiteatrze zabrzmiały przeboje Krzysztofa Krawczyka. Była operetka, humor, wielkie emocje, ale także piosenki, które od lat śpiewają kolejne pokolenia Polaków.

„Księżniczka Czardasza” przy pełnej Pijalni

Jednym z najważniejszych wydarzeń dnia była „Księżniczka Czardasza” w wykonaniu artystów Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury. Pijalnia Główna wypełniła się do ostatniego miejsca, a klasyczna operetka w nowoczesnym ujęciu reżysera Michała Znanieckiego została bardzo dobrze przyjęta przez festiwalową publiczność.

To jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł Imre Kálmána. Historia Sylwii Varescu, gwiazdy budapeszteńskiej sceny, oraz księcia Edwina von Lippert-Weylersheima opowiada o miłości wystawionej na próbę przez różnice społeczne, rodzinne oczekiwania i arystokratyczne konwenanse. Nie brakuje przy tym charakterystycznych dla operetki intryg, pomyłek i humoru.

Michał Znaniecki postawił na współczesne spojrzenie na dobrze znaną historię. Większy nacisk położono na emocje i relacje między bohaterami, zachowując jednocześnie urok i muzyczny charakter dzieła Kálmána.

Znane nazwiska na festiwalowej scenie

W spektaklu wystąpili artyści Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury, m.in. Dariusz Jakubowski, Aleksandra Hofman, Monika Łopuszyńska, Martin Filipiak, Tomasz Gęsikowski i Włodzimierz Izban. W głównych rolach publiczność zobaczyła Iwonę Sochę i Adama Sobierajskiego.

Szczególnie ciepło przyjęto powrót Michała Ryguły. Artysta, który podczas poprzedniej edycji festiwalu zachwycił krynickich melomanów swoim tenorem, tym razem wcielił się w hrabiego Boni Kancsianu – przyjaciela księcia Edwina. Orkiestrę Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury poprowadził Rafał Kłoczko.

Publiczność dostała wszystko to, za co od lat kocha operetkę – przebojowe melodie, taniec, humor oraz znane arie i duety. Gorące brawa po zakończeniu przedstawienia potwierdziły, iż ponadczasowa „Księżniczka Czardasza” przez cały czas znakomicie odnajduje się przed krynicką publicznością.

Krynica śpiewała przeboje Krzysztofa Krawczyka

Drugie muzyczne oblicze festiwalowego dnia można było zobaczyć w Amfiteatrze. Tym razem bohaterem wydarzenia był Krzysztof Krawczyk i piosenki, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej.

Na scenie wystąpili Martin Fitch, Monika Urlik oraz Jakub Milewski, a artystom towarzyszyła Krynicka Orkiestra Zdrojowa im. Adama Wrońskiego.

Jednym z najbardziej wzruszających momentów koncertu okazało się wykonanie przez Martina Fitcha utworu „Czasie nasz”. Interpretacja spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności.

Koncert przypomniał, jak ogromny i różnorodny dorobek pozostawił po sobie Krzysztof Krawczyk. Jego piosenki potrafią zarówno wzruszać, jak i porywać publiczność do wspólnej zabawy – i właśnie oba te oblicza można było zobaczyć w Krynicy.

To także kolejny dowód, iż Festiwal Kiepury nie zamyka się wyłącznie w świecie opery i operetki. Rok wcześniej w krynickim Amfiteatrze przypomniano twórczość Zbigniewa Wodeckiego, a podczas tegorocznej edycji przyszedł czas na Krzysztofa Krawczyka.

Festiwal także dla najmłodszych

Szósty dzień rozpoczął się natomiast od propozycji skierowanej do najmłodszych. Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie zaprezentowało spektakl „Kaczka Dziwaczka”. Dzieci mogły poznać niezwykłą bohaterkę wiersza Jana Brzechwy, a dla dorosłych przedstawienie było okazją do sentymentalnego powrotu do lektur z dzieciństwa.

59. Festiwal Kiepury zmierza do wielkiego finału

Festiwal im. Jana Kiepury potrwa w Krynicy-Zdroju do 15 sierpnia. Przed publicznością jeszcze m.in. „Zemsta Nietoperza” Opery Krakowskiej oraz finałowa „Halka” w wykonaniu Opery Śląskiej w Bytomiu.

Gospodarzem tegorocznego Festiwalu im. Jana Kiepury jest gmina Krynica-Zdrój, a organizatorem Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju. Patronat nad wydarzeniem objęli minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska, marszałek województwa małopolskiego Łukasz Smółka oraz burmistrz Krynicy-Zdroju Piotr Ryba.

Krynica po raz kolejny udowodniła, iż podczas Festiwalu Kiepury potrafi jednego dnia przenieść publiczność ze świata wielkiej operetki do przebojów polskiej muzyki rozrywkowej. A przed melomanami jeszcze ostatnie, mocne akcenty 59. edycji wydarzenia.

Fot.: Andrzej Rams

Idź do oryginalnego materiału