Książulo zameldował się w Pobierowie tuż obok Gołębiewskiego. Tym razem sprawdził hotel Linea Mare, gdzie za dwie doby dla trzech osób zapłacił 3600 zł. Klimatyzacji w pokoju nie zastał. Za ręczniki musiał dopłacić.
Książulo sprawdził hotel Linea Mare w Pobierowie
Youtuber znany z recenzji gastronomicznych od dawna testuje nadmorskie obiekty. Materiał o Linea Mare trafił do sieci w czwartek 13 sierpnia. Jak wylicza branżowy portal e-hotelarz, w kilkanaście godzin obejrzało go ponad pół miliona osób.
Za dwie doby ze śniadaniami oraz obiadokolacjami dla trzech osób youtuber zapłacił 3600 zł. W pokoju nie znalazł klimatyzacji, minibaru ani telefonu. Zaczął się zastanawiać, czy w tym obiekcie w ogóle działa room service. Standard mocno go zaskoczył.
“Nie ma tragedii. W Gołębiewskim był fajniejszy pokój, ale też był dużo droższy, więc nie ma co porównywać. Nie będę się też specjalnie czepiał, bo jest czysto i świeżo.”
– przyznał Książulo.
Pięć gwiazdek nie obejmuje jednak całego obiektu. Kategorię ma 117 pokoi i apartamentów, a 116 pozostałych zostało bez niej. Tam właśnie brakuje klimatyzacji.
Za wymianę ręczników w Linea Mare trzeba dopłacić
Sprzątanie w standardzie odbywa się co trzy dni, a częstsze kosztuje 200 zł. Za wymianę ręczników hotel liczy sobie 50 zł. Ta pozycja zabolała najbardziej.
“Ręczniki płatne? Dobrze, iż za papier do d**y nie trzeba płacić”
– grzmiał Książulo.
Do listy zarzutów dopisał niskie ciśnienie wody pod prysznicem oraz basen zbyt mały jak na liczbę pokoi. W pokoju zabrakło też stolika do jedzenia. Łóżko wypadło dobrze.
Kuchnię postanowił sprawdzić mimo wszystko. Za hamburgera z frytkami zapłacił 58 zł, za sałatkę cezar 49 zł, a za stek z warzywami i opiekanymi ziemniakami 118 zł.
“Nie jest wyśmienity, ale jest dobry.”
– ocenił danie.
Pracownik hotelu zdradził, kto zjawił się w nocy
Podczas pobytu youtuber usłyszał od osoby pracującej w obiekcie, iż jego wizyta wywołała spore poruszenie. Kolacja miała tego dnia wyglądać zupełnie inaczej niż zwykle.
“Osoba pracująca w hotelu powiedziała, iż wczoraj w nocy przyjechało szefostwo, jak nas zobaczyli, i iż kolacja podobno nigdy nie wyglądała tak, jak dziś. Podobno było więcej, podobno dokładali”
– relacjonował Książulo.
Przypomnijmy, iż kilka tygodni temu youtuber sprawdził sąsiedni Hotel Gołębiewski i wywołał tym ogólnopolską awanturę. Właściciele przeprosili oraz zwrócili 5000 zł za dobę pobytu, a sprawą zajął się UOKiK.
Później pojawiły się doniesienia o zakazie wstępu do Gołębiewskiego, a cała historia wróciła do sieci ze zdwojoną siłą. Tym razem jest inaczej. Publicznej odpowiedzi Linea Mare na razie nie ma.
źródło zdjęć: @ksiazulo




