Zapraszam na recenzję książki. Jest to egzemplarz recenzencki.
Książka "Violetta" Wiktor Słojkowski

Premiera: 2026-10-28
Wydawca: Wydawnictwo Luna
Opis:
"Wielki głos. Wielka kariera. I historia, której nikt nie opowiedział do końca.
Violetta była jedną z najbardziej niezwykłych polskich piosenkarek. Zachwycała głosem, wyglądem i scenicznym rozmachem. Występowała w kraju i za granicą, budziła podziw i kontrowersje. Publiczność widziała diwę. Niewielu miało szansę poznać kobietę, którą stawała się, gdy gasły reflektory.
Jedną z takich osób była Halina Prewiak, skromna fryzjerka, która przygotowywała artystkę do występów i towarzyszyła jej w najważniejszych momentach kariery. Widziała Violettę przed wejściem na scenę i tuż po zejściu z niej.
Po śmierci piosenkarki do zakładu Haliny trafia młoda dziennikarka Marta Radecka. Chce poznać prawdę o gwieździe. Fryzjerka nie zamierza jednak udzielać wywiadu. Proponuje Marcie coś innego: ma przychodzić do salonu, obserwować pracę Haliny, oglądać stare fotografie i przedmioty przechowujące ślady przeszłości, a także przysłuchiwać się rozmowom i wspomnieniom.
Marta zaczyna rozumieć, iż historia Violetty wygląda inaczej, kiedy ogląda się ją zza kulis. Wyłania się z niej portret kobiety zupełnie innej od tej, którą znali wielbiciele. Artystki potrafiącej zachwycać i ranić. Wymagającej i nieprzewidywalnej. A zarazem samotnej, kruchej i bezbronnej.
Violetta to inspirowana życiem wielkiej gwiazdy opowieść o sławie i samotności, przyjaźni i lojalności oraz cenie, jaką trzeba zapłacić za życie w blasku sceny."
Violetta Villas - kobieta o wielkim talencie, ale mnie, jak i prawdopodobnie wiele osób, intrygowały zawsze jej włosy, długie, gęste, kręcone, ot, marzenie wielu dziewczyn czy kobiet. Wtedy, gdy występowała, byłam nastolatką i właśnie bardziej ta jedna "rzecz" była jak dla mnie najważniejsza.
Obecnie, mając już swoje lata, postanowiłam poznać bliżej tą osobę, jej życie wcale nie usłane różami i dlatego ucieszyłam się, gdy zostałam recenzentką tej książki.
Sama opowieść to nie do końca taki po prostu życiorys, tylko powieść inspirowana życiem Violetty Villas, a nie typową biografia, to wspomnienia jej fryzjerki, która była blisko Violetty przed wejściem na scenę i po zakończonym występie, która widziała w niej po prostu kobietę z jej marzeniami, ale i słabościami.
Halina Prewiak, tzw kobieta od włosów oraz Marta Radecka, dziennikarka, to osoby dzięki którym czytelnik poznaje bliżej życie osób, które uczestniczyły w codzienności Violetty, ale też wady i zalety Violetty, samotność i wszystko to, co kryło się na drodze do sławy.
Kto tak naprawdę jest bohaterką tej opowieści? Tytuł może być mylnie interpretowany, a może specjalnie tak ujęty, bo przecież Ona to jakby tło, drugoplanowa rola, a na pierwszym planie osoba niepozorna, a jednak jakże znacząca i gdzieś tam przecież chodzi o Nią, osobę, kobietę, po prostu człowieka... Wszystko ze sobą idealnie powiązane, by poznać sedno życia, sławy i ceny jaką płacą ludzi po każdej stronie ...
Opowieść daje wiele okazji do refleksji nad znaczeniem osób, które "pomagają" w karierze, w wizerunku, są prości a jednak ważni, choć nikt raczej o nich nie mówi ... To daje do myślenia i docenienia, bo przecież nie tylko ci na górze coś znaczą i bez pewnych osób daleko by nie zaszli ...
Książka wzbudza emocje i myślę, iż jest warta przeczytania, zajrzenia za kulisy sceny, dostrzeżenia siły i słabości, marzeń, bo świat z zewnątrz to piękno, za którym kryje się wiele trudu, wyrzeczeń, samotności, ale i obecności ludzi, którzy są tak po prostu, bo to ich praca, ale mają też uczucia i dlatego należy im się uwaga i to wszystko idealnie autor ukazuje w swojej książce.
Akcja jest powolna, sięgająca w głąb historii, odkrywająca sekrety, refleksyjna, ale i nostalgiczna, niczym ta jesienna aura, która sprzyja wspomnieniom, rozmyślaniu, więc historia idealna, a gdy ktoś pragnie poznać ten świat sławy z innej strony, to po prostu znajdzie tu coś dla siebie.




