Książka "Troszki, czyli kroplówka z nadziei" Filip Cembala - recenzja

smakowymix.blogspot.com 8 godzin temu

Zapraszam na recenzję książki. Jest to egzemplarz recenzencki.


Książka "Troszki, czyli kroplówka z nadziei" Filip Cembala


Premiera: 23.09.2026

Wydawca: Wydawnictwo Luna

Opis:

"Kochana Osobna Osobo, jeżeli znajduję Cię teraz w doskonałej komitywie z życiem, to wiedz, iż jestem z tej okazji najszczęśliwszy.

Jeśli jednak od jakiegoś czasu pomieszkujesz raczej na ławce rezerwowych i próbujesz odbudować swoje rezerwy, to wiedz, iż siedzę obok Ciebie.

Jeśli przeciąga Ci się w życiu moment, który sponsorują raczej znaki zapytania niż potrzebne do życia odpowiedzi, mieszkam w tym doświadczeniu razem z Tobą.

Jeśli szukasz choćby okruchów nadziei i posypki z sensu, które pomogą Ci uwierzyć, że
jutro pachnie obietnicą
to wiedz, iż napisałem tę książkę dla Ciebie i dla siebie.

Troszki są moją domorosłą filozofijką, która jest odwrotnością tego, co znajdziesz w większości poradników rozwojowych. Są raczej zachętą do samorozwoju osobistego i przypomnienia sobie, jakie są Twoje ustawienia startowe.

Każdy z rozdziałów próbuje zaprosić nas do zawierzenia temu, iż wystarczy TROSZKĘ… i to już może być dobre życie. Dobre na dzisiaj.

Jestem przekonany, iż ostatnie, co pomoże człowiekowi mieszkającemu w rozsypce, to złote rady w stylu: „żyj tak, jakby jutra miało nie być”.

Wierzę, iż jest dokładnie odwrotnie.

W momencie, w którym dobrze nam znany i względnie poukładany świat się zawalił, szczęście uleciało, a siły witalne się z człowieka wyprowadziły, cała nadzieja mieszka w tym, iż jutro jest i przyjdzie do nas z obietnicą, iż jeszcze nam będzie jasno i dobrze, a przynajmniej TROSZKĘ lżej. A to już dużo.

Daj się zaprosić do poszukiwań nadziei. Zahaczymy o połacie łaGODNOŚCI, akceptacji i zaufania. Będzie nam też towarzyszył czas, to dobry kompan w podróży do TROSZKÓW, sprawdziłem to.

To co? Idziemy?
Tulę, tyle."



TROSZKI to taki poradnik, w którym słowa tworzą przekaz, który czytelnik może rozważyć w zaciszu domowego ciepła i mieć zawsze pod ręką, to słowa, które mają moc, dają nadzieję, wzbudzają refleksję, ale mogą być także okazją do zadania wielu pytań i może postąpienia po swojemu, bo przecież każdy człowiek jest inny, ma inne cele i inne marzenia ...

Autor porusza ważne tematy m.in akceptacji, tej własnej, jakże ważnej, jak i przez otoczenie, ukazując jaką siłę mają słowa, gesty w budowaniu własnej wartości.

Troszki to dawka optymizmu i nadziei, wiary w to, iż jutro będzie trochę lepiej i to tak powoli, nienachalnie jest w tej książce przekazane, by czytelnik zyskał jak najwięcej, wybrał to, co dla niego najlepsze i po prostu dobrze spędził czas z lekturą, która być może nieraz podniesie na duchu i już dzień stanie się lepszy choć ... troszkę...

Pora więc rozsiąść się wygodnie i zanurzyć w świecie emocji, bo tych tutaj nie brakuje i choć przypisano tą książkę do kategorii poradnik, to czyta się ją naprawdę dobrze, mając oczywiście wiele okazji do refleksji, do zatrzymania czasu, do spojrzenia w głąb siebie...

Czytając ma się wrażenie jakby autor siedział obok i opowiadał, ale i słuchał, czyli po prostu prowadził z nami rozmowę, która ma wielką siłę i pozostaje tylko skorzystać z tej mocy słowa i podziękować, iż takie spojrzenie na człowieka, na jego słabości nie rani a uskrzydla, bo daje nadzieję, więc niech ta "kroplówka z nadziei" doda pozytywnej energii...



Idź do oryginalnego materiału