Kolejna książka, kolejna recenzja. Zapraszam.
Książka "Na tej ziemi" Theis Ørntoft
Seria: Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
Premiera: 2026-01-14
Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie
Opis:
"PIĘKNA I NIEZWYKLE AKTUALNA POWIEŚĆ O WIĘZIACH, KTÓRE ŁĄCZĄ NAS Z ZIEMIĄ I Z SOBĄ NAWZAJEM.
Naprawdę w to wierzę. To najpiękniejsze rzeczy, jakie istnieją. Miłość i tajemnice.
Wszystko zaczyna się od… pogrzebu. Kiedy umiera dziadek Ernst, trójka rodzeństwa – Rhea, Miriam i Joel – spotyka się wraz ze swoją matką Alice. Staje się to punktem wyjścia do epickiej opowieści o trzech pokoleniach rodziny połączonych w czasie i przestrzeni w sposób, którego sami nie są świadomi.
Na początku lat 60. w duńskim Silkeborgu wydarza się pewna historia miłosna, która zaważy na losach bohaterów. Powtórzy się ona po raz kolejny w Hamburgu, następnie w Nowym Jorku po 11 września i we współczesnej Kopenhadze, aby wreszcie zaprowadzić nas do roku 2036.
Jakie siły rządzą losem Rhei, Miriam i Joela – oraz naszym własnym życiem? I czy da się odnaleźć w świecie naznaczonym w równym stopniu przywilejami i poczuciem nadciągającej katastrofy? Ta monumentalna powieść, uhonorowana Nagrodą Literacką Unii Europejskiej, łączy miłość, naturę i kapitalizm w wyjątkowy obraz naszego świata."
Książka zaprasza do świata, który splata ze sobą lata kilku pokoleń ukazując ich historię, codzienność, wyzwania i uczucia i to od lat 60 aż do 2036 roku, czyli czegoś, co się może wydarzyć i to jest interesujące i intrygujące podejście do człowieka i jego wyborów, jego bytu i zmian jakim podlegał i podlega świat i on sam.
"Na tej ziemi" skrywa wiele przemyśleń, pozwala czytelnikowi wniknąć głębiej, a iż ma ponad 700 stron, co ostatnio mało spotykane, to trzeba sobie zapewnić więcej czasu w spokojną lekturę i na niejedną refleksję.
Natura skandynawska temu także sprzyja, bo choć życie pędzi, to tutaj jest możliwość zatrzymania czasu i przemyśleń i jedni znajdą tutaj coś dla siebie, inni stwierdzą, iż trochę nudno, więc może warto samemu się przekonać, co takiego miał do przekazania autor i dlaczego zajęło mu to tyle stron, a może i tak za mało i czy nie mogło być bardziej "żwawo" . .., choć sięgając po skandynawską literaturę wiemy, iż akcja będzie raczej spokojna, może nostalgiczna i chyba takie powinno być nastawienie czytelnika, iż wie po co sięga, ale ... no właśnie ...
Opowieść raczej dla ludzi cierpliwych, może dociekliwych, bo tematy ważne, a co do sposobu ich przekazania, no cóż ... ideałów nie ma ... I jedni znajdą zalety a inni wady, więc warto samemu ocenić...







