Ksiądz Rafał Główczyński jest znany w sieci jako "Ksiądz z osiedla", prowadząc aktywnie swoje media społecznościowe. Na co dzień należy przy tym do zgromadzenia zakonnego księży Salwatorianów. Jak się okazało, aktualnie będziemy mogli go oglądać także na antenie TVN, gdyż dołączył jako uczestnik do programu "The Traitors. Zdrajcy". W nowym wywiadzie ujawnił więcej szczegółów dotyczących swojego udziału w show.
REKLAMA
Zobacz wideo Malwina Wędzikowska o nowym sezonie programu "The Traitors", zdrajcach w show-biznesie i stylu pierwszej damy
Ksiądz Rafał Główczyński szczerze o udziale w "The Traitors. Zdrajcy". "Usłyszałem 'nie'"
W rozmowie z Plejadą ksiądz opowiedział o tym, jak udało mu się dołączyć do ekipy programu. Nie było to proste, ponieważ wpierw musiał prosić o pozwolenie u swojego przełożonego. - Jestem księdzem zakonnym, więc mam nad sobą księdza prowincjała. Żeby móc wziąć udział w programie, musiałem prosić o pozwolenie. No i to szło etapami - wyznał duchowny. Jak się okazało, na początku ksiądz prowincjał nie był chętny, by wyrazić zgodę.
- Usłyszałem "nie", ale przedstawiałem te argumenty, o których wspominałem, iż ja tam w sumie bardziej jadę na taką wycieczkę, bo fajne miejsce, zamek, ale przede wszystkim powiedziałem o tej mojej głębszej intencji, iż przede wszystkim właśnie idę tam po to, żeby docierać do tych, do których normalnie nie mam dostępu - wyjaśnił ksiądz Rafał. Jak wiemy, ostatecznie udało mu się przekonać przełożonego.
Tak ksiądz mówił o niepochlebnych komentarzach. "Dla mnie najważniejsza jest intencja"
Krótko po ogłoszeniu udziału księdza w programie sieć zalała fala komentarzy. Internauci podzielili się wówczas na dwie grupy - jedni chwalili duchownego za pomysłowość na nietypową formę ewangelizowania, podczas gdy drudzy byli oburzeni i wskazywali, iż w ten sposób może ośmieszyć Kościół. Plotek skontaktował się wtedy z księdzem Rafałem z prośbą o komentarz.
- Na komentarze przed emisją nie zwracam zbyt dużej uwagi. Dla mnie najważniejsza jest intencja, z jaką poszedłem do programu. Moim celem było pokazać, jak Bóg działa i pomaga w codzienności - wyznał nam. Więcej przeczytacie w artykule: "Ksiądz wystąpi w reality show TVN-u. Tak zareagowali jego przełożeni".
