Już pod koniec lutego do kin trafi Krzyk 7. Możemy dziś przyjrzeć się nowemu plakatowi oraz obejrzeć materiał, w którym pokazano nieco prac nad nową odsłoną znanej serii slasherów.
Za nieco ponad 3 tygodnie w kinach odbędzie się premiera filmu Krzyk 7. Jego reżyserem jest Kevin Williamson. Fani tych slasherów mogą kojarzyć nazwisko z poprzednich trzech Krzyków. Williamson napisał bowiem scenariusze do „jedynki”, „dwójki” oraz „czwórki”. W materiale filmowym, jaki zamieścił w swoich mediach społeczności polski dystrybutor najnowszego filmu, Forum Film Polska, możemy zobaczyć jak nowy reżyser widzi tegoroczną odsłonę. Nie brakuje też wspomnień związanych z wpływem Wesa Cravena na pracę na planie. Materiał znajdziecie niżej.
Reżyser "Krzyku 7" Kevin Williamson: – Ludzie cały czas mnie pytają, czy zawsze chciałem wyreżyserować film z serii „Krzyk”. Odpowiadam: „Tak, z całego serca”.
Neve Campbell: – Zawsze uważałam, iż byłoby to coś wspaniałego, gdyby to Kevin Williamson wyreżyserował ten film. pic.twitter.com/FU4EF3Ooew
Oprócz tego zamieszczono nowy polski plakat promujący „siódemkę”. Niewątpliwie jest on dość prosty, ale moim zdaniem właśnie w tym tkwi jego największa siła. Ewidentnie widać też inspirację plakatem z Krzyku z 1996 roku. Kto wie, może jakość filmu również będzie na tak wysokim poziomie, jak pierwszy film z cyklu? Niedługo się przekonamy.
Zmierz się z przeszłością
30 lat później. "Krzyk 7" na jubileuszowym plakacie!
Tylko w kinach już od 27 lutego pic.twitter.com/uhmJCZTTWj
Krzyk 7 trafi do kin już 27 lutego 2026 roku. Co interesujące, będzie można go obejrzeć między innymi w standardzie IMAX i nie ukrywam, iż ja zamierzam wybrać się właśnie na taką wersję. Centralną postacią „siódemki” będzie ponownie Sidney Prescott (choć w tym filmie będzie już nosiła nazwisko Evans po mężu). W tej roli raz jeszcze zobaczymy Neve Campbell. Będzie jej towarzyszyła inna znana z cyklu postać – Gale Weathers (odgrywana przez Courtney Cox). Nie wiadomo jeszcze oczywiście, kto będzie skrywał się za maską Ghostface’a, tajemniczego zabójcy. Można natomiast bezpiecznie założyć, iż będzie to ktoś mocno związany z historią Sidney. Przyznaję, iż odliczam już dni do premiery i czekam tylko na start przedsprzedaży biletów. Oczywiście niedługo po tym jak obejrzę film, podzielę się z Wami moimi wrażeniami w recenzji. Zaglądajcie więc regularnie na naszą stronę i do mediów społecznościowych. Zachęcam też do przeczytania moich recenzji poprzednich dwóch Krzyków.
Pamiętajcie, iż znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.








