Pamiętacie taki norweski film "Złe dni" z Noomi Rapace i Akselem Hennie'em? Teraz można go obejrzeć w amerykańskiej wersji z Samarą Weaving i Jasonem Segelem w rolach głównych. Gwiazdy wcielają się w małżonków, którzy wyjeżdżają na wakacje, ale nie po to by pracować nad związkiem, tylko by je zakończyć, i to krwawo. Zamierzają bowiem pozabijać się nawzajem. Plany krzyżuje im jednak nalot zbiegłych więźniów, którzy... czyhają na ich życie. Film "Po twoim trupie" w reżyserii Jormy Taccone'a można już oglądać na platformie Prime Video.
Swoimi wrażeniami po seansie dzieli się dla nas Łukasz Budnik. Fragmenty jego recenzji znajdziecie poniżej. Cała jest już dostępna na karcie filmu POD LINKIEM TUTAJ.
W recenzji przeczytacie:
Na czele obsady amerykańskiej wersji stanęli Samara Weaving (jako Lisa) i Jason Segel (jako Dan). Lisa marzy, by realizować się jako aktorka, a Dan to reżyser, który niegdyś nakręcił pełny metraż, a współcześnie realizuje jedynie reklamy. Oboje są nieszczęśliwi, a przy tym fatalnie funkcjonują jako małżeństwo. Nie ma wsparcia i miłości, jest zmęczenie i gorycz. Gdy sprawy na wyjeździe dramatycznie eskalują, para musi jednak połączyć siły, by zmierzyć się z uciekinierami z więzienia.
Autor pisze:
Im dalej w las, tym zwiększa się natężenie przemocy, ran, krwi i absurdalnych sytuacji; oglądając film Tacconego, trzeba przymknąć oko na fakt, iż ludzie mają tu wyjątkowo długie "paski żyć", i dać się ponieść szaleństwu na ekranie. Są momenty, w których "Po twoim trupie" jawi się jako wyjątkowo brutalna żywa kreskówka o walce protagonistów z adwersarzami granymi przez Timothy’ego Olyphanta, Juliette Lewis i Keitha Jardine’a.
I dalej:
Szczególnie ten ostatni ze swoją fizycznością stanowi nie lada wyzwanie dla bohaterów. Pamiętacie scenę walki Punishera z Rosjaninem w adaptacji z Thomasem Jane’em w roli Franka Castle’a? Wyobraźcie ją sobie podniesioną do potęgi, a da wam to obraz tego, czego możecie spodziewać się po niektórych starciach w "Po twoim trupie".
Całą recenzję filmu "Po twoim trupie" można przeczytać POD LINKIEM TUTAJ.
Swoimi wrażeniami po seansie dzieli się dla nas Łukasz Budnik. Fragmenty jego recenzji znajdziecie poniżej. Cała jest już dostępna na karcie filmu POD LINKIEM TUTAJ.
Recenzja "Po twoim trupie", reż. Jorma Taccone
W recenzji przeczytacie:
Na czele obsady amerykańskiej wersji stanęli Samara Weaving (jako Lisa) i Jason Segel (jako Dan). Lisa marzy, by realizować się jako aktorka, a Dan to reżyser, który niegdyś nakręcił pełny metraż, a współcześnie realizuje jedynie reklamy. Oboje są nieszczęśliwi, a przy tym fatalnie funkcjonują jako małżeństwo. Nie ma wsparcia i miłości, jest zmęczenie i gorycz. Gdy sprawy na wyjeździe dramatycznie eskalują, para musi jednak połączyć siły, by zmierzyć się z uciekinierami z więzienia.
Autor pisze:
Im dalej w las, tym zwiększa się natężenie przemocy, ran, krwi i absurdalnych sytuacji; oglądając film Tacconego, trzeba przymknąć oko na fakt, iż ludzie mają tu wyjątkowo długie "paski żyć", i dać się ponieść szaleństwu na ekranie. Są momenty, w których "Po twoim trupie" jawi się jako wyjątkowo brutalna żywa kreskówka o walce protagonistów z adwersarzami granymi przez Timothy’ego Olyphanta, Juliette Lewis i Keitha Jardine’a.
I dalej:
Szczególnie ten ostatni ze swoją fizycznością stanowi nie lada wyzwanie dla bohaterów. Pamiętacie scenę walki Punishera z Rosjaninem w adaptacji z Thomasem Jane’em w roli Franka Castle’a? Wyobraźcie ją sobie podniesioną do potęgi, a da wam to obraz tego, czego możecie spodziewać się po niektórych starciach w "Po twoim trupie".
Całą recenzję filmu "Po twoim trupie" można przeczytać POD LINKIEM TUTAJ.
"Po twoim trupie" – zobacz zwiastun















