Krytyka elit i obnażanie problemów społecznych. Hit Netfliksa powrócił z drugim sezonem

swiatseriali.interia.pl 2 dni temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Po głośnym pierwszym sezonie "Awantura" powraca w zupełnie nowej odsłonie. Z nowymi bohaterami, nowym środowiskiem, ale w znajomym schemacie. Twórca Lee Sung Jin ponownie bierze na warsztat ludzkie frustracje, społeczne napięcia i grę pozorów, tym razem osadzając je w świecie luksusowego country clubu. Drugi sezon "Awantury" od dziś można oglądać na Netfliksie.


W 2023 roku świat zachwycił się pierwszym sezonem "Awantury" od studia A24, który zadebiutował na Netfliksie. Z pozoru banalna historia, rozpoczynająca się od niegroźnej sprzeczki drogowej, gwałtownie przeradza się w mroczną, wielowarstwową opowieść o destrukcyjnej sile ambicji, iluzji bogactwa i napięciach wpisanych w życie współczesnego społeczeństwa. Wszystko to podszyte charakterystycznym, czarnym humorem. Nic więc dziwnego, iż "Awantura" została okrzyknięta jednym z najlepszych seriali platformy. Produkcję obsypano nagrodami: zgarnęła aż trzy Złote Globy oraz osiem Emmy, w tym za najlepszy serial limitowany lub antologię.Reklama


W pierwszym sezonie twórca Lee Sung Jin koncentrował się na motywie pieniądza jako siły napędowej działań bohaterów. Postaci, choć wywodzące się z odmiennych światów, łączyła obsesyjna pogoń za statusem i finansowym bezpieczeństwem. Drugi sezon, który właśnie debiutuje na Netfliksie, ponownie przygląda się tematowi pieniędzy, ale z innej, bardziej złożonej perspektywy, poszerzając opowieść o nowe konteksty społeczne.


"Awantura" powróciła z drugim sezonem


Drugi sezon "Awantury" to zupełnie nowa historia. Oglądamy innych bohaterów, ale temat pozostaje ten sam: eskalujący konflikt i ludzie podejmujący coraz gorsze decyzje. Młoda para przypadkowo staje się świadkiem ostrej kłótni swojego szefa z jego żoną. Właśnie to wydarzenie uruchamia lawinę kolejnych problemów. Całość rozgrywa się w zamkniętym, uprzywilejowanym środowisku luksusowego country clubu, powiązanego z wpływową koreańską miliarderką.
Akcenty rozłożone są na cztery główne postaci oraz kilka pobocznych. Oglądamy adekwatnie trzy pokolenia funkcjonujące na trzech poziomach społecznych, wyraźnie wyznaczonych przez pieniądze. Na samej górze znajduje się właścicielka country clubu - koreańska miliarderka (Youn Yuh-jung). Pod nią są Josh (Oscar Isaac) i Lindsay (Carey Mulligan), czyli uprzywilejowani przedstawiciele wyższej klasy. Na samym dole znajdują się reprezentanci pokolenia Z (co serial często podkreśla): Austin (Charles Melton) i Ashley (Cailee Spaeny).


Początkowo niewinny szantaż ze strony młodych gwałtownie zamienia się w kolejne nietrafione decyzje - działania, które w gruncie rzeczy nie rozwiązują problemów bohaterów, a jedynie je pogłębiają.


"Awantura": wszystkie nasze ukryte frustracje


Głównym motywem serialu pozostaje tzw. "eat the rich" - wyraźna krytyka zamożnych elit i kontrasty między bogatymi a biednymi. Wątek ten zostaje pogłębiony poprzez ukazanie problemów amerykańskiego społeczeństwa, takich jak prywatna służba zdrowia czy system ubezpieczeń, który częściej komplikuje życie bohaterów, niż realnie im pomaga. Twórcy zahaczają również o temat obsesyjnej pogoni za młodością i fizyczną perfekcją, wpisanej w styl życia najbogatszych.
Obok problemów społecznych pojawiają się także wątki dotyczące relacji. Serial zestawia ze sobą małżeństwo z wieloletnim stażem oraz parę młodych ludzi z pokolenia Z, przygotowujących się do ślubu. Z pozoru dzieli ich wszystko: status, pochodzenie, doświadczenie. gwałtownie jednak okazuje się, iż problemy, z którymi się mierzą, są zaskakująco podobne. Duży nacisk położony jest na poczucie własnej wartości w związku, sposoby komunikacji oraz nieustanną grę pozorów. Ostatecznie sprzeczka z pierwszego odcinka - początkowo mogąca sprawiać wrażenie przemocy domowej - okazuje się po prostu specyficznym, wypracowanym przez Josha (Oscar Isaac) i Lindsay (Carey Mulligan) sposobem komunikowania się.


Na pochwały zasługuje czwórka aktorów wcielających się w głównych bohaterów. Niełatwo utrzymać uwagę widza, mając aż cztery równorzędne postaci tak, by każda z nich otrzymała sprawiedliwie poprowadzoną historię, a jednocześnie żadna nie przyćmiewała pozostałych. Tutaj to się udaje. Duża w tym zasługa dobrze rozłożonych akcentów scenariuszowych oraz wyważonej gry aktorskiej. Bez przerysowania, wiarygodnie i w punkt. Równie istotna jest chemia między nimi, momentami wręcz namacalna. Zdarza się, iż napięcie między bohaterami udziela się widzowi do tego stopnia, iż oglądanie ich interakcji wywołuje autentyczny dyskomfort.
Najnowsza odsłona "Awantury" pozostaje udanym dramatem psychologicznym z wyraźną domieszką czarnego humoru. Choć motyw krytyki bogatych w ostatnich latach bywa zbyt eksploatowany, Lee Sung Jin stara się nadać tej historii bardziej uniwersalny wymiar. Bo ostatecznie bohaterowie - podobnie jak my - tłumią swoje frustracje, aż w końcu wybuchają w najmniej odpowiednim momencie.
Czytaj więcej: Szalona satyra to projekt życia znanej aktorki. W pogoni za sukcesem
Idź do oryginalnego materiału