"Branża": świat wielkiej finansjery
Będąca lekkim połączeniem "Billions" i "Sukcesji" "Branża" przedstawiała w pierwszej serii świat wielkich finansów oraz losy intrygujących, ambitnych i rozpoczynających swoją karierę dwudziestolatków, którzy nie mają jeszcze pojęcia, z czym przyjdzie im się zmierzyć. W debiutującym dzisiaj czwartym sezonie ukazuje egoistycznych antybohaterów w nowych zaskakujących, nierzadko absurdalnych okolicznościach oraz zapewnia widzom jazdę bez trzymanki. I nie boi się skomentować w satyryczny sposób cyniczny świat wielkiego biznesu.
Czwarta odsłona "Branży" to pewien reset dla serialu - nowa plansza, na której Harper (Myha’la) i Yasmin (Marisa Abela) rozgrywają kolejne potyczki, istną grę w "kotka i myszkę", a ich napięta, skomplikowana przyjaźń zostaje poddana następnym próbom. Każda z nich musi poradzić sobie z problemami w życiu prywatnym - Yasmin stara się za wszelką cenę przyjść z pomocą mężowi, Henry’emu (Kit Harington), a Harper zawiera nowe sojusze ze starymi znajomymi, choć wydawałoby się, iż niektóre skomplikowane relacje powinna zostawić w przeszłości.Reklama
"Branża": mroczny serial, nieobliczalni antybohaterowie
W centrum tej układanki nieoczekiwanie wpada prezes firmy Tender, który zamierza, mówiąc bardzo ogólnie, wywrócić świat finansów do góry nogami. Whitney Halberstram (Max Minghella) jest zimny, wyrachowany i nie cofnie się przed niczym, żeby osiągnąć swój cel, choćby zdradzić przyjaciela. Czy będzie to wykorzystywanie sytuacji, osób, pracowników - nie ma dla niego żadnej granicy.
Czwarty rozdział opowieści, której twórcami są Mickey Down i Konrad Kay obnaża ludzką chciwość, chorą ambicję, świat finansjery i to, jak ludzie potrafią zmienić się na gorsze, kiedy już znajdą się na szczycie. Ich bohaterowie są nieobliczalni oraz egoistyczni, mierzą się z depresją, traumami, uzależnieniami i podejmują złe decyzje, z których później próbują się wykaraskać, w rezultacie czego wpadają w jeszcze większe problemy. Wszyscy dużo krzyczą, klną, a dynamika dialogów często przywodzi na myśl "Prezydencki poker" Aarona Sorkina.
Kolejne wydarzenia coraz bardziej zwariowane i mroczniejsze. Bezwzględność świata wielkiej finansjery łączy się z brudnymi politycznymi zagrywkami, a politycy nie mają problemu poddać się firmie, która lepiej zaspokoi ich interesy. W najnowszych odcinkach widzowie znajdą wszystko za co pokochali "Branżę".
"Branża": czwarty sezon jest najlepszy ze wszystkich
W czwartym sezonie świat "Branży" się rozszerza. Mimo iż narracyjnym centrum przez cały czas pozostają Haper, Yasmin i Henry, to w najnowszych odcinkach poznajemy nowe postacie, które idealnie wpasowują się w to nowe rozdanie. Mamy dziennikarza Jima Dyckera (Charlie Heaton), który próbuje zdemaskować Tendera, oraz pracownicę Whitneya Haley Clay (Kiernan Shipka). Ich losy komplikują się, kiedy zostają wciągnięci w całą rozgrywkę, ale dla dwójki młodych aktorów "Branża" staje się okazją do zaprezentowania się z innej strony. Dla Heatona, którego zaledwie tydzień temu oglądaliśmy jeszcze w roli Jonathana w "Stranger Things", to doskonała nowa rola.
Skomplikowana przyjaźń Harper i Yasmin to kolejny plus serialu. Mało tego, w finałowych dwóch odcinkach, po wszystkich diabolicznych decyzjach, podkładania sobie nóg, czy wzajemnych pretensji i napięć wydaje się, iż widzimy odrobinę szczerości, współczucia i zwykłych ludzkich odruchów u obu postaci. Seriale jednak nie byłyby serialami, gdyby taki stan trwał zbyt długo.
I Myha'la, i Marisa Abela mają wiele okazji, aby wykazać się aktorsko i wyśmienicie dają sobie radę. Na krok nie odstępuje im Kit Harington, który w "Branży", już zresztą w trzecim sezonie, gwałtownie pożegnał się z wizerunkiem Jona Snowa z "Gry o tron". Świetnie się go ogląda.
Dla wielu ten sezon będzie już jedną z najlepszych produkcji serialowych 2026 roku. Dla innych, w tym mnie, dobry, mroczny, cyniczny (czasami może za bardzo) serial z dobrą obsadą, który w każdym sezonie jest czymś innym i nowym. o ile nie oglądaliście wcześniej "Branży" to warto sprawdzić, czy wam się spodoba. Biznesowy żargon nie odstrasza.
Zobacz też: Cichy hit, który bije rekordy na Netfliksie. Wyczekiwany siódmy sezon już wkrótce
















