Naprawdę lubię powieści kryminalne, ale ostatnio nic dobrego z tego gatunku nie wpadło mi w ręce. Kocham fantastykę i większość znanych mi detektywów wspomaga się magią w swoich działaniach. Tu jednak mamy zwykłych ludzi, bez specjalnych mocy. Czy Kryształowi to dobry wybór dla kogoś, kto woli bardziej realistyczne historie?
Zofia nie wybrała łatwego życia – zdecydowała się na karierę w policji. W dodatku ambicja kazała jej zgłosić się do wydziału, w którym praca jest najbardziej wymagająca i niewdzięczna, czyli Biura Spraw Wewnętrznych Policji. BSWP zwalcza przestępczość wśród swoich, więc gdy Radosław Solka umiera w trakcie zatrzymania przez wrocławską policję, śledztwo trafia na biurko Zofii i Drivera, jej kolegi z jednostki. On chce odkryć prawdę, ona jak czołg zmierza do awansu. W mieście wrze, ludzie wychodzą na ulice, media szaleją, więc BSWP musi gwałtownie ustalić, czy policjanci zabili Solkę z premedytacją.
Kryształowi (pracownicy BSWP) przejmują z pozoru banalne śledztwo. Zofia, jedna z bohaterek prowadząca śledztwo, nie ma żadnych wątpliwości i chce jak najszybciej zamknąć dochodzenie. Driver, jej partner, jednak uparcie drąży temat i chce odkryć prawdę. Wynik sekcji jest niejednoznaczny i gdyby nie fakt, iż za sprawą filmiku, który przeciekł do sieci, sprawa (słowo „sprawa” dwa razy w jednym zdaniu) jest medialna i kontrowersyjna, można by powiedzieć, iż Driver szuka dziury w całym. Problem w tym, iż my, jako czytelnicy, od początku wiemy, iż coś tu jest nie tak, tylko nie mamy pojęcia, co dokładnie.
Driver zdaje się drążyć temat z uporem godnym lepszej sprawy. Wielokrotnie naraża się przy tym przełożonemu, ale intuicja go nie zawodzi. Problem, który miał rozwiązać, nie jest tak prosty, jak się wydawało. Mężczyzna podchodzi do swoich obowiązków bardzo rzetelnie, jest dokładny i każdy dowód sprawdza dwa razy, czym niezmiernie drażni swoją partnerkę – Zofię.
Tutaj muszę zaznaczyć, iż Zośkę naprawdę trudno polubić. Jest wredna, opryskliwa i wulgarna w wyjątkowo odpychający sposób. Zdaje się nienawidzić całego świata z Driverem na czele, ale za co konkretnie – nie wiemy. Nazywa go przedszkolakiem, co niezmiennie wydawało mi się nieadekwatną obelgą, i ciągle podważała jego opinie.
Całe szczęście nie jest w tej historii najważniejsza, a scen z jej perspektywy nie ma zbyt wiele. Naprawdę nie dałoby się jej wytrzymać w większej dawce. To kobieta, która brnie do celu jak taran, nie przebierając przy tym w środkach. Gdybym chociaż w najmniejszym stopniu mogła się utożsamiać z celami, do których dąży, być może zaimponowałaby mi. Zamiast tego jednak budziła tylko moją niechęć.
Struktura narracji jest dość ciekawa. Rozdziały podzielone są na bardzo krótkie fragmenty, pisane z perspektyw różnych osób. Z jednej strony taka forma może wydawać się męcząca i z pewnością niektórym się nie spodoba. Z drugiej – dzięki temu, przynajmniej dla mnie, łatwiej ją czytać. Tematyka jest dość trudna, śledztwo bywa przytłaczające, ale fragmenty krótkie niczym rolka na tik-toku sprawiają, iż tytuł jest przystępniejszy w odbiorze.
Kryształowi. Początek to wielowątkowa historia, która pokazuje pracę i życie funkcjonariuszy oraz bliskich denata. W tym wszystkim pojawia się też postać Damiana. To na pozór zwykły kurier, który wcale nie jest taki niewinny, za jakiego próbuje uchodzić. Mężczyzna robi jakieś lewe interesy i prowadzi własne śledztwo w zupełnie innej sprawie, która w jakiś sposób jest związana ze śmiercią Solki. W ten sposób Damian trafia na celownik Drivera, który zaczyna węszyć nie tam, gdzie powinien. A może jednak?
Ostatecznie wszystkie wątki łączą się w sensowną całość. Zakończenie jednak nie daje satysfakcji. Nie wyjaśnia się też do końca, jakie są dalsze losy Drivera – przynajmniej nie w tym tomie. Kryształowi to seria, która ma w tej chwili 4 tomy. Początek to prequel, który moim zdaniem skupia się właśnie na historii Drivera. Ktoś, kto zna kolejne części z pewnością dobrze wie, czy ostatecznie nasz bohater wyszedł po tym wszystkim na swoje, czy wręcz przeciwnie. W tym tomie jednak pozostaje to niejasne.
Projekt okładki jest dość psychodeliczny, ale jednocześnie przyciąga wzrok. jeżeli dokładnie się przyjrzymy, obwoluta wygląda, jakby była zakurzona. Dokładnie taka okazuje się też w dotyku. Niestety nie jest to zbyt przyjemne, ale przynajmniej papier w środku jest całkiem zwyczajny.
Podsumowując: Kryształowi. Początek to solidna dawka kryminału z elementami mrocznej obyczajówki. Historia wciąga i dzięki formie narracji łatwo się ją czyta, chociaż, jak wspomniałam, nie każdy zostanie fanem. Jednak jeżeli o mnie chodzi, to autorka zdecydowanie zyskała nową czytelniczkę. Chętnie sięgnę po pierwszy tom serii, żeby dowiedzieć się, jak dalej potoczyły się losy Drivera.

Autor: Joanna Opiat-Bojarska
Okładka: Joanna Strękowska-Türkmen
Wydawca: Chmury
Premiera: 25 marca 2026
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Stron: 320
Cena katalogowa: 48,99 zł.
Powyższa recenzja powstała dzięki współpracy z wydawnictwem Chmury. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Chmury)



