Większość historii o porwaniach skupia się na samym fakcie uwięzienia i dramatycznej ucieczce. "Ukochane dziecko", miks kryminału i thrillera, wywraca ten schemat do góry nogami. Serial zaczyna się od sceny, w której kobieta wraz z dziećmi ucieka z pilnie strzeżonego, pozbawionego okien bunkra. Dochodzi do wypadku, ranna trafia do szpitala, a policja zaczyna zadawać pytania.
Szybko okazuje się, iż jej ucieczka wcale nie jest finałem, ale początkiem przerażającej łamigłówki. Tożsamość kobiety, którą wszyscy biorą za zaginioną trzynaście lat wcześniej Lenę Beck, staje pod znakiem zapytania. Co więcej, towarzysząca jej trzynastoletnia Hannah mówi i zachowuje się w sposób, który sugeruje, iż jej "tatuś" wciąż kontroluje każdy ich krok – choćby z oddali.
Serial "Ukochane dziecko" to najmroczniejszy serial Netfliksa
Wynik 100 procent pozytywnych opinii na Rotten Tomatoes (na podstawie 10 recenzji) nie bierze się z przypadku. Wychwalano m.in. aktorstwo, głównie Kim Riedle w roli uciekinierki, młodziutkiej Naili Schuberth wcielającej się w Hannah oraz Hansa Löwa, który gra detektywa obsesyjnie próbującego rozwiązać sprawę sprzed lat.
Krytycy doceniają też mistrzowsko wyważone tempo – serial liczy zaledwie sześć odcinków, dzięki czemu nie ma tu miejsca na zbędne wypełniacze. Doceniana jest również klaustrofobiczna, mroczna atmosfera oraz decyzja twórców, by skupić się na traumie bohaterów zamiast epatować brutalnością. Historia pokazuje, jak uwięzienie stopniowo zmienia psychikę nie tylko samej ofiary, ale także dzieci, dla których życie w bunkrze – pod całkowitą kontrolą psychopaty – było jedyną znaną rzeczywistością.
Dalsza część artykułu poniżej.
Choć od premiery minęły już prawie trzy lata, serial wciąż regularnie powraca w zestawieniach tytułów must-watch na Netfliksie. Powszechnie uznawany jest za jedną z najmroczniejszych i najbardziej wstrząsających produkcji dostępnych w bibliotece giganta streamingu – a według części widzów i krytyków wręcz za najmocniejszy serial w ofercie platformy.
"Ukochane dziecko" Netflixa nie jest serialem do prasowania
"Ukochane dziecko" ("Liebes Kind") będzie gratką dla widzów, którzy szukają zamkniętej, spójnej historii idealnej na jeden lub dwa wieczory. Niemiecki serial – nazywany przez niektórych mieszanką hitu "Dark" i filmu "Pokój" – przypadnie do gustu fanom thrillerów zmuszających do myślenia i unikających oczywistych rozwiązań już od pierwszego odcinka, a także tym, którzy cenią mroczny, europejski klimat.
Ale uwaga: to serial, który wymaga skupienia i lepiej nie oglądać go jednym okiem. Twórcy sprytnie podrzucają fałszywe tropy, a finałowy twist sprawia, iż wiele wcześniejszych scen nabiera zupełnie nowego znaczenia. Przygotujcie się na przerażający seans, który wytrąci was ze strefy komfortu.
















