To już nie jedna jaskółka, która jak wiadomo wiosny jeszcze nie czyni, ale kolejny bardzo solidny występ Jakuba Krawczyka. Po dwóch niezłych meczach w Łodzi i Poznaniu, Ostrowianin we wtorkowy wieczór ścigał się w Szwecji, gdzie dla swojego klubu Dackarna Malilla zdobył 8 punktów w czterech wyścigach, a jego zespół pokonał Piraternę Motala 55:34. Po spotkaniu w Poznaniu Jakub Krawczyk powiedział radiuCENTRUM, iż czuje zwyżkę formy, którą powoduje m.in. regularność startów.
"Parę razy w karierze miałem już takie momenty i wiem, iż jak nie idzie, to trzeba dalej robić, to co się robiło i nie wykonywać jakiś nerwowych ruchów. Skoro forma była, a na chwilę zniknęła, to trzeba dalej pracować, by wróciła. Robię dalej, to co robiłem, cieszę się z żużla i oby tak dalej. Żużel polega na szukaniu cały czas czegoś w sprzęcie, bo jak nie szukasz, by być szybszym, to inni cię doganiają. Ciągle coś sprawdzamy, szukamy, żeby być jak najbardziej z przodu" powiedział radiuCENTRUM Jakub Krawczyk.
Dodajmy, iż w tej samej drużynie w Szwecji, co Krawczyk jeździ Chris Holder. Australijczyk zawodzi nie tylko w Polsce. W Szwecji też pojechał słaby mecz, zdobywając tylko 5 punktów.

Autor:






